fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wywiady i opinie

Potrzebne lepsze regulacje dla łupków

Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek
Najpierw były bardzo optymistyczne raporty. Amerykanie wręcz wskazywali, że Polska może być łupkowym eldorado i dysponuje ponad 5 bln m sześc. gazu z łupków.
W obliczu tego, że rocznie zużywamy około 15 mld m sześc., a tylko niecałe 4,5 mld m sześc. jest wydobywane lokalnie zostało to odebrane jako zapowiedź surowcowego wyzwolenia i drogi do energetycznej niezależności.
Kolejne raporty, w  tym Państwowego Instytutu Geologicznego, były już nieco jak zimny prysznic. Bo gazu może być „tylko" 346 mld m sześc.
Od pewnego też czasu zamiast łupkowej ofensywy mieliśmy do czynienia raczej z defensywą. Negatywny przekaz został wzmocniony informacjami o tym, że z poszukiwania surowca nad Wisłą wycofują się kolejni zagraniczni inwestorzy. W te projekty wciąż są mocno zaangażowane spółki z udziałem Skarbu Państwa, trochę na zasadzie, że one „muszą wierzyć w łupki".
Zresztą sam Skarb Państwa nie jest tu niejako bez winy. Droga do stworzenia przepisów dotyczących inwestorów i poszukiwań gazu oraz roli państwa w tym zakresie to swoista droga przez mękę i niestety kolejny negatywny przykład  działań na styku administracja publiczna–inwestorzy.
Stąd może warto dać sobie spokój na przykład z Narodowym Operatorem Kopalin Energetycznych i przeciągającymi się sporami wokół jego miejsca w całym systemie. Konieczne też wydaje się uwzględnienie opinii zgłaszanych przez firmy posiadające łupkowe koncesje m.in. tych dotyczących tempa wydawania pozwoleń administracyjnych.
Szkoda by było, patrząc na amerykański przykład, zaprzepaścić projekt „Polskie łupki". Nawet jak gazu będzie mniej niż 5,3 bln m sześc.
Paweł Czuryło
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA