fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Norwegian kupuje dalej dreamlinery

Piotr Aleksandrowicz
Piotr Rudzki
Tani norweski przewoźnik zamówił dwa następne B787-9 Dreamliner, bo uznał, że korzyści z nowych technologii przeważają nad problemami operacyjnymi.
Trzecia w Europie tania linia lotnicza podpisała umowę kupna 2 następnych samolotów B787-9 i negocjuje z Amerykanami dostawę dalszych, mimo różnych problemów z tymi maszynami na początku roku na świecie.
Norwegian uruchomili w tym roku trasy międzykontynentalne i liczył, ze zyska na niższych kosztach operacyjnych dreamlinerów, które są lżejsze od podobnych i zużywają o 20 proc. mniej paliwa.
Na jesieni pierwszy z dwóch odebranych B787 psuł się kilka razy zmuszając Norwegów do wynajęcia w krótkim terminie maszyn zastępczych albo do anulowania rejsów. Oba B787 wróciły do normalnej eksploatacji po usunięciu problemów.
Niedawne problemy techniczne tych maszyn nie zmniejszyły ochoty Norwegiana na posiadanie więcej sztuk tego najnowszego modelu Boeinga. Wczesnej ostra reakcja prezesa Bjoerna Kjosa na liczne awarie i groźba anulowania dalszych zamówień skłoniła Boeinga do wysłania do Oslo delegacji z prezesem działu samolotów cywilnych Rayem Connerem. Po rozmowach Amerykanie obiecali założyć w Oslo punkt serwisowania B787.
- Prowadzimy konkretne negocjacje o większej liczbie dreamlinerów od tych 2 ogłoszonych obecnie - powiedział Kjos na marginesie wizyty na giełdzie w Oslo. Dodał, że może być nawet przygotowywane zamówienie na większą liczbę.
- Nie zamierzamy zatrzymać się na 10 dreamlinerach. Jak dużo będziemy ich mieć do 2020 r., zależy od tego, ile dostaniemy do 2016-17 r. Ich dostępność jest ograniczona. Nie wszyscy mogą je dostać w tym samym czasie - dodał.
Norwegian ma obecnie trzy B787-8, trzeci zaczął latać w listopadzie, dalsze pięć ma zamówione. B787-9 jest wydłużoną wersją tego pierwszego, o większym zasięgu.
W 2012 r. Norwegowie złożyli jedno z największych zamówień w Europie - na 222 samoloty wąskokadłubowe o wartości 21,5 mld dolarów, po równo u Airbusa i Boeinga.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA