fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Surowce i Chemia

Nie ma zagrożeń dla węgla

Węgiel nadal będzie istotny dla energetyki, jednak stare kopalnie trzeba będzie zamknąć
Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Surowiec pozostanie ważnym nośnikiem energii. Choć ograniczenie jego zużycia przez Chiny osłabi wzrost popytu.
Mimo ograniczenia zużycia   węgla przez Chiny to jednak właśnie na ten surowiec popyt będzie rósł szybciej niż w przypadku gazu i ropy. To główny wniosek z opublikowanego wczoraj raportu Międzynarodowej Agencji Energii.
– Może się to komuś podobać bądź nie. Ale węgiel pozostanie ważny jeszcze przez wiele lat – mówiła dyrektor generalna MAE Maria van der Hoeven. – Węgla jest pod dostatkiem i jego wydobycie nie jest uzależnione od czynników geopolitycznych, a elektrownie zasilane węglem łatwo jest zintegrować z już istniejącymi systemami przesyłowymi. Z takimi korzyściami jest łatwo zrozumieć, dlaczego popyt na węgiel nieustannie rośnie. Ale przy tej okazji trzeba jednak powiedzieć, że wykorzystanie węgla w takiej formie, jak jest to obecnie, jest w dłuższym okresie nie do utrzymania – wskazała szefowa MAE.
Według MAE popyt na węgiel będzie rósł do roku 2018 w tempie ok. 2,3 proc. rocznie

Popyt rośnie wolniej

Według Agencji popyt na węgiel będzie rósł w tempie ok. 2,3 proc. rocznie do roku 2018. To o 0,2 pkt proc. mniej, niż zakładano jeszcze rok temu, i wyraźnie mniej, niż 3-, 4-procentowy wzrost w latach 2007–2012.
To spowolnienie wzrostu wynika z chińskiej polityki ograniczania emisji dwutlenku węgla. To nie znaczy jednak, że Chińczycy chcą powoli rezygnować z tego źródła energii.
Autorzy raportu MAE wyliczyli, że to z tego kraju właśnie będzie pochodziło 60 proc. wzrostu popytu. Ale mimo wysiłków chińskich władz, żeby ograniczyć zanieczyszczenie środowiska, nie ma co liczyć na to, że popyt z tego kraju nagle wyhamuje w najbliższych pięciu latach. Zdaniem analityków MAE sytuacja się unormuje i z Chin właśnie będzie pochodziło 50 proc. całego światowego popytu na węgiel.
Przy tym Chińczycy już teraz rozpoczęli kilka projektów gazyfikacji węgla i zdaniem Keisuke Sadamori, jednego z autorów raportu w najbliższej pięciolatce, z tego źródła na chiński rynek popłynie więcej gazu niż z połączonego importu gazu i własnej produkcji gazu łupkowego.
– Jeśli ta technologia rzeczywiście się sprawdzi w chińskim wydaniu, nie jest wykluczone, że będziemy musieli zrewidować nasze prognozy dla popytu na ropę i gaz – mówił Sadamori podczas paryskiej prezentacji raportu.
Silny popyt na węgiel będzie widoczny również w Indiach oraz krajach Azji Południowo-Wschodniej. I generalnie będzie on rósł właśnie w krajach nienależących do OECD.
Natomiast w krajach rozwiniętych popyt będzie rósł o 1,3 proc. i znów będzie pochodził głównie z krajów azjatyckich. Generalnie jednak w Unii Europejskiej, chociaż nie we wszystkich krajach jednakowo, będzie zauważalne powolne odchodzenie od tego źródła energii i w następnej pięciolatce ma ono w tym czasie spaść o 18 proc.
W Stanach Zjednoczonych z kolei ostre przepisy ochrony środowiska bardzo ograniczają budowę nowych kopalń i przyspieszają zakończenie eksploatacji w już istniejących. Jednocześnie rosnące wydobycie gazu łupkowego zwiększa liczbę konwersji z węgla na gaz.

Pytania o miks

MAE w swoim raporcie nie szczędzi słów krytyki pod adresem węgla jako najbardziej zanieczyszczającego środowisko nośnika energii. Autorzy  dokumentu przyznają jednak, że to właśnie węgiel umożliwił szybki rozwój gospodarczy w wielu krajach.
„Dlatego musimy teraz odpowiedzieć sobie na pytanie: Jaką rolę widzimy dla węgla w przyszłości, jaki ma być miks energetyczny, który nie byłby zagrożeniem dla środowiska? Nie możemy przecież pozwolić sobie na to, by lekceważyć zanieczyszczenie związane z eksploatacją złóż węgla i jego wykorzystaniem w energetyce, bo miałoby to ogromne i tragiczne konsekwencje" – czytamy w raporcie.
Wiadomo również, że nowoczesne, dobrze zaprojektowane, rozsądnie zarządzane elektrownie zasilane węglem mogą produkować czystą energię, więc środowisko nie musi ucierpieć z tego powodu. Widać przy tym, że nie jest specjalnym problemem przekształcenie elektrowni zasilanych węglem na zasilane gazem.
– To są właśnie powody, dla których węgiel jest nadal tak popularny – uważa Maria van der Hoeven.
Raport jednak podkreśla, że w przyszłości odchodzenie od brudnego węgla jest nieuniknione.
Autorzy raportu ubolewają nad tym, że pomimo istniejących technologii wykorzystania węgla tak mało producentów energii z nich korzysta. Jednocześnie także kopalnie węgla, jakie powstały po 1960 roku, nie są przyjaźniejsze dla środowiska.
I na przykład gdyby nowe kopalnie budowane w Indiach i w Azji powstawały z przestrzeganiem zasad poszanowania środowiska, można byłoby zmniejszyć emisję dwutlenku węgla o tyle, o ile oszczędzają ją wszystkie wiatrowe turbiny w Europie.
– Jest nie do zaakceptowania, żeby utrzymała się sytuacja, w której produkcja ciepła i energii elektrycznej nadal miała 60-procentowy udział we wzroście globalnych emisji dwutlenku węgla. I jeśli w tej chwili nie zrobimy nic, to w dłuższym okresie grozi nam globalne ocieplenie o 4 stopnie Celsjusza – mówiła szefowa MAE. – Czyli ta podwyżka wyniesie dwa razy tyle, niż wynika z globalnego porozumienia o zwalczaniu ocieplenia klimatu – dodała Maria van der Hoeven.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA