fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Stanley Fischer typowany na wiceprzewodniczącego Fedu

Stanley Fischer
Bloomberg
Były gubernator Banku Izraela typowany na wiceprzewodniczącego Fedu
Pod koniec stycznia Bena Bernankego na czele Rezerwy Federalnej zastąpi Janet Yellen, obecna wiceprzewodnicząca tej instytucji. Według doniesień amerykańskich mediów jej miejsce zajmie Stanley Fischer – mentor Bernankego. Jeśli te informacje się potwierdzą, Fedem kierował będzie ekonomiczny „dream team" – skomentował te rewelacje Vincent Reinhart, główny ekonomista banku Morgan Stanley.

Nieustanny wzrost

– Fischer od trzech dekad jest blisko samego środka kręgu, w którym zapadają decyzje gospodarcze o międzynarodowym znaczeniu. Jeśli nie był osobiście na jakimś ważnym spotkaniu, najprawdopodobniej był tam któryś z jego licznych uczniów z MIT – wyjaśnił Reinhart.
Ostatnio, od maja 2003 r. do połowy br., Fischer był gubernatorem Banku Izraela. Zrezygnował z tego stanowiska w połowie drugiej kadencji z powodów osobistych. Było to pożywką dla spekulacji, że 70-letni ekonomista zostanie następcą Bernankego na stanowisku przewodniczącego Fedu. Ostatecznie w listopadzie Biały Dom nominował na to stanowisko Yellen.
Fischerowi przypisywano nadzwyczajną odporność izraelskiej gospodarki w ostatnich latach. Żaden bank centralny nie zareagował na kryzys finansowy tak wcześnie jak Bank Izraela, żaden też nie  mógł sobie pozwolić na podwyżkę stóp procentowych już rok po roku od pierwszej obniżki. Pod kierownictwem Fischera instytucja ta broniła konkurencyjności izraelskiej gospodarki także na drodze agresywnych interwencji na rynku walutowym. Ich efekty budzą spory, ale faktem jest, że po raz ostatni spadek PKB Izrael odnotował w 2001 r. Zdaniem Roberta Solowa, noblisty w dziedzinie ekonomii, największym osiągnięciem Fischera w Banku Izraela była jednak modernizacja tej instytucji, dziś uchodzącej za wzorcowy bank centralny, naśladowany przez inne.

Nieoficjalny szef MFW

Do odejścia z Banku Izraela Fischer był gotowy już w 2011 r., gdy zaproponował swoją kandydaturę na dyrektora zarządzającego Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Stanowiska tego nie dostał, oficjalnie ze względu na wiek, choć niektórzy przypuszczają, że zaważyła jego narodowość (ma obywatelstwo amerykańskie i izraelskie). Na czele MFW stoi bowiem zwyczajowo Europejczyk. Jak przypomina Reinhart, Fischer nieoficjalnie  jednak już tą instytucją kierował. W latach 1994–2001 był pierwszym zastępcą dwóch dyrektorów zarządzających MFW, którzy nie mieli silnej pozycji (Michela Camdessusa i Horsta Koehlera). Był wówczas zaangażowany w gaszenie kryzysów na rynkach wschodzących.
Do MFW Fischer trafił  z Banku Światowego, gdzie był głównym ekonomistą. Wcześniej przez ponad dekadę, do 1988 r., wykładał na prestiżowej uczelni MIT. Był współautorem kilku podręczników do ekonomii, znanych także polskim studentom. Przede wszystkim jednak Fischer był jednym z promotorów pracy doktorskiej Bernankego. Wśród jego uczniów byli także  Mario Draghi, prezes Europejskiego Banku Centralnego, Larry Summers, były sekretarz skarbu USA w administracji Baracka Obamy oraz Gregory Mankiw, główny doradca ekonomiczny prezydenta George'a W. Busha. Były gubernator Banku Izraela ma też doświadczenia z sektora prywatnego: na początku minionej dekady był wiceprzewodniczącym rady dyrektorów Citigroup.
W polityce pieniężnej uchodzi za gołębia. Pochlebnie wypowiadał się m.in. o polityce ilościowego łagodzenia polityki pieniężnej, czyli skupie przez banki centralne aktywów za wykreowane pieniądze (QE).
masz pytanie, wyślij e-mail do autora g.siemionczyk@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA