fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Immunitety: Posłowie bardzo ostrożnie o ograniczeniu

Na mocy proponowanych rozwiązań przyjęcie mandatu karnego lub uiszczenie grzywny za wykroczenie przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji ma być jednocześnie zgodą kierowcy z immunitetem na pociągnięcie do odpowiedzialności. Jeśli natomiast nie przyjmie mandatu, policja złoży do jego przełożonego wniosek o wyrażenie zgody na uchylenie mu immunitetu.
Fotorzepa, Sławoir Mielnik Sławoir Mielnik
Sejmowe komisje będą czekać na kolejne opinie w sprawie noweli ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora.
Podczas czwartkowego posiedzenia połączonych komisji: Regulaminowej i Sprawiedliwości, posłowie mieli zająć ostateczne stanowisko, co dalej z projektem, który ma ograniczyć ich immunitet. Część komisji przekonywała, że zmiana jest potrzebna, a oni sami wolą zapłacić mandat, niż tłumaczyć się przed Komisją Etyki, dlaczego jechali za szybko. Nie wszyscy jednak zamierzają dobrowolnie zrezygnować z ochrony w takich sprawach.
- Projekt nowelizacji powstał wyłącznie na zapotrzebowanie mediów – grzmiał poseł Romuald Ajchler. – To dla mnie niezrozumiałe, że my jako posłowie i Sejm jako instytucja sami odbieramy sobie to uprawnienie – wtórował mu poseł Mieczysław Łuczak.
Przeciwny zmianom jest także poseł Łukasz Zbonikowski, który przychylił się do opinii, że proponowane rozwiązanie rodzi rażącą nierówność wobec prawa różnych kategorii osób posiadających immunitet.
– Sposób sprawowania mandatu posła wymaga więcej ruchliwości niż na przykład od prokuratora – tłumaczył swoje racje.
Podczas czwartkowego posiedzenia komisji poseł Kazimierz Ujazdowski złożył wniosek, by komisja wystąpiła o opinię Krajowej Rady Sądownictwa i Krajowej Rady Prokuratury o ograniczeniu immunitetu. Posłowie przywoływali też negatywne stanowisko prokuratora generalnego w sprawie karania właścicieli aut za niewskazanie kierowcy namierzonego przez fotoradar.
Kwestionowano też podwójną odpowiedzialność prokuratora za wykroczenie drogowe: dyscyplinarną i karną. W efekcie projekt musi poczekać na kolejne opinie.
Przygotowali go w styczniu posłowie PO, PSL, RP i SLD. Wówczas większość była za jego uchwaleniem.
Na mocy proponowanych rozwiązań przyjęcie mandatu karnego lub uiszczenie grzywny za wykroczenie przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji ma być jednocześnie zgodą kierowcy z immunitetem na pociągnięcie do odpowiedzialności. Jeśli natomiast nie przyjmie mandatu, policja złoży do jego przełożonego wniosek o wyrażenie zgody na uchylenie mu immunitetu.
Projekt dotyczy: posłów, senatorów, prokuratorów, rzecznika praw dziecka, generalnego inspektora danych osobowych i prezesa Instytutu Pamięci Narodowej.
Dlaczego właśnie tych kategorii sprawców dotyczy projekt? Bo wszyscy wymienieni mają immunitet uregulowany ustawowo, dlatego też tylko w ustawie można go ograniczyć. Wśród nich zabrakło jednak sędziów. Konstytucja nie przewiduje możliwości zrzeczenia się immunitetu przez sędziego – uzasadniają autorzy projektu. I właśnie dlatego dla nich przyjęcie mandatu jest i będzie niemożliwe bez zmiany konstytucji.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA