fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Przez 3D do zabójcy

ROL
Śledczy badający sprawę obdartej ze skóry studentki sięgnęli po najnowsze techniki, by wreszcie wytropić sprawcę zbrodni sprzed 15 lat.
Opiłki metalu z fabryki, w której pracował zabójca, i pyłki krzewów rosnących tylko w okolicy, w której mieszkał – m.in. takie ślady badają amerykańscy detektywi tropiący seryjnych morderców. Czasem tylko dzięki nieistotnym z pozoru drobiazgom trafiają na trop psychopatów działających wbrew logice i – jak się wydaje – bez reguł.

Czy to polski Hannibal Lecter

Po zdobycze najnowszej techniki sięgnęli też, angażując ekspertów, krakowscy policjanci i prokuratorzy, próbując wyjaśnić, kto w 1998 r. w okrutny sposób zamordował 23-letnią wtedy studentkę Katarzynę Z. Oprawca zdjął z niej skórę i uszył z niej płaszcz.
– Sięgamy po najnowsze techniki. Krok po kroku każda z opinii, jakie zlecamy biegłym, przybliża nas do ustalenia sprawcy tego okrutnego zabójstwa – mówi „Rz" Bogusława Marcinkowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Wspólnie z policjantami z tzw. Archiwum X krakowskiej komendy wojewódzkiej śledczy próbują rozwiązać jedną z najbardziej wstrząsających zbrodni ostatnich lat. A jeśli chodzi o sposób i stopień okaleczenia ciała – wyjątkową.
Czy psychopata, który zabił Katarzynę, inspirował się filmem „Milczenie owiec"? Takie skojarzenia mieli agenci FBI, których o konsultacje prosili polscy śledczy.
Kasia studiowała religioznawstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim, inne wybrane wcześniej studia rzuciła. 12 listopada 1998 r. miała iść z matką do lekarza w Nowej Hucie. Ale na umówione spotkanie nie przyszła.
Szczątki ciała przez przypadek odkrył prawie dwa miesiące później, 6 stycznia 1999 r., marynarz pchacza „Łoś". Żeglował po Wiśle, gdy u nabrzeża coś wkręciło się w śruby statku. Nie była to stara opona, jak myślał, ale ludzka skóra, co z przerażeniem odkryto, kiedy nazajutrz zdemontowano śruby. Tydzień później, w innym miejscu, też w Wiśle, znaleziono obciętą w kolanie nogę zaginionej studentki i strzępy jej spodni.
Analiza jej życia przed zaginięciem nie naprowadziła na trop zabójcy. Może dlatego, że dziewczyna była zamknięta w sobie, nieśmiała, zdobyła niezbyt wielu znajomych. Okazało się też, że miała swoje tajemnice. Przed zniknięciem, choć wychodziła z domu, na zajęcia na uczelni nie przychodziła.
Prof. Brunon Hołyst: – Moim zdaniem to było zabójstwo dokonane z zemsty
W 2000 r. śledztwo umorzono, ale policjanci z „archiwum X" nie złożyli broni. W zeszłym roku sprawę wznowiono, a szczątki ekshumowano i poddano je badaniom opartym na nowoczesnych metodach.
Nowi biegli odkryli na skórze ofiary niedostrzeżone wcześniej ślady, zaczęli je badać nowymi technikami.
– Były to ślady biologiczne: związki chemiczne, włókna organiczne, w tym drobiny drzew oraz krzewów. Wstępne badanie tych drobin roślin wykazało, że nie pochodzą one ze środowiska wodnego, w jakim zostały znalezione szczątki. Skąd to wiemy? To informacje pochodzące od ekspertów – wyjaśnia „Rz" prokurator Marcinkowska.
A zatem jeśli nie jest to roślinność z Wisły, do której morderca wrzucił skórę ofiary, to z jakiego miejsca pochodzi?
Na pytanie o rodzaj i gatunek tych roślin mają odpowiedzieć eksperci z Instytutu Botaniki – to im prokuratorzy zlecili zbadanie drobinek.
– Jeżeli będziemy wiedzieli, jaki jest to gatunek roślin, z jakiej części kraju pochodzi, czy występuje na południu, gdzie mieszkała ofiara, czy może w zupełnie innym regionie, będą to informacje, które mogą dostarczyć nam bardzo cennej wiedzy o tym, gdzie po zniknięciu przebywała dziewczyna – mówi „Rz" osoba znająca sprawę.
W naszych realiach takie badania roślin to rzadkość, są zlecane tylko w najpoważniejszych sprawach.
Przełom mogą przynieść jeszcze inne zlecone przez śledczych ekspertyzy.
– Chodzi o przestrzenny model obrażeń, jakie morderca zadał ofierze. Taka wizualizacja w technice 3D bardzo dużo mówi. Nie da się jej porównać z płaskim obrazem – tłumaczy prok. Marcinkowska.
Taką opinię przygotują biegli z Laboratorium Ekspertyz 3D Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu (Katedra Medycyny Sądowej). Już ich sporządzona wcześniej pisemna opinia dotycząca tych obrażeń jest arcyciekawa.
– Wynika z niej, że sprawca zadał Katarzynie Z. rany kłute – mówi prok. Marcinkowska. Ugodził studentkę ostrym narzędziem m.in. w szyję, pachę, pachwinę. Zamiarem mordercy mogło być – jak orzekli biegli – zarówno pozbawienie jej życia, skrwawienie, jak i zadanie cierpień.
Wykorzystanie techniki 3D powinno dodać nowe szczegóły.
Wcześniej taki przestrzenny model obrażeń ciała wykonano na zlecenie sądu w sprawie dotyczącej bójki kibiców zakończonej śmiercią jednego z nich. – Dokładnie było widać, gdzie i jakie obrażenia miała ofiara – mówi jeden z śledczych.
Duże nadzieje badający sprawę studentki wiążą także z kolejną ekspertyzą. Chodzi o badania tomografem, który Zakład Medycyny Sądowej w Krakowie kupił specjalnie dla potrzeb tej sprawy.
– To specjalistyczne, kompleksowe badanie medyczne tkanek miękkich i twardych. Powinno przybliżyć nam wiedzę o tym, od czego powstały obrażenia ofiary. Na razie wiemy, że sprawca posłużył się narzędziem ostrokończystym – mówi prok. Marcinkowska.
Pytań jest wiele. Kluczowe: czy mordu dokonał seryjny zabójca? Jaki był motyw, czy morderca więził ofiarę?
Żadnej z hipotez nie odrzucamy – twierdzą śledczy.

Przypadek na pomoc

Prof. Brunon Hołyst, kryminolog, komentuje: – Seryjny zabójca tak nie działa. To moim zdaniem było zabójstwo dokonane z zemsty. To uczucie było u podstaw działania przestępczego. Zdarcie skóry łączy się z radykalną brutalnością i rozładowaniem negatywnych emocji. Sprawca zabił, ściągnął skórę, obciął nogi. Tacy właśnie zabójcy obcinają kończyny.
Prof. Hołyst zaznacza, że mimo nowych technik upływający czas działa na niekorzyść śledczych.
Ale i tak jest nadzieja na rozwiązanie sprawy. – W literaturze niemieckiej znany jest „majestat przypadku". Wiele spraw niewykrytych udaje się rozwiązać dzięki przypadkowi. Bada się jakąś sprawę, a przy okazji na jaw wychodzą informacje dotyczące innej zbrodni – mówi.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA