fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Posłanka PO: Nie życzę Godsonowi, żeby się znalazł w PiS

Iwona Śledzińska-Katarasińska
Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Godson nie raz i nie dwa publicznie mówił, że zgłosi wniosek o rezygnację. W końcu to przeciął i bardzo dobrze - mówi rp.pl rzecznik dyscypliny partyjnej w PO, posłanka Iwona Śledzińska-Katarasińska
"Rz": John Godson mówił od wielu miesięcy, że jest wypychany z Platformy Obywatelskiej i chyba został wypchnięty skutecznie.
Iwona Śledzińska-Katarasińska: Jestem bardzo dobrze zorientowana, bo poseł Godson jest z tego samego miasta, co ja. Powiedziałabym raczej, że on był hołubiony, a nie wypychany. Ale jak był nielojalny wobec klubu, łamał dyscyplinę, to po prostu spotykały go ewentualnie takie same sankcje, jak wszystkich innych posłów. Dlatego nie widzę powodu, do takich opinii.
Nie uważa pani, że ten wniosek o zawieszenie w prawach członka klubu posłów Godsona, Żalka i Gowina, mógł być kroplą, która przelała czarę goryczy?
Taki jest regulamin. Poseł Godson jest bardzo dokładnym posłem, więc regulamin na pewno zna. Wcześniej otrzymywał różnego rodzaju kary – upomnienia, były rozmowy, przyjmowanie tłumaczeń, kary finansowe, których nie realizował. Jeżeli się nie popiera jednej z wiodących propozycji rządu, to na co można liczyć?
To duża strata dla klubu i partii?
W jakimś sensie jest to jasna sytuacja, bez niedomówień i prób szantażu ze strony pana posła. Bo przecież nie raz i nie dwa, publicznie mówił, że zgłosi wniosek o rezygnację. W końcu to przeciął i bardzo dobrze. Sytuacja stała się klarowna.
Ta rezygnacja może pociągnąć kolejne? Spowodować falę odejść, która zachwieje większością parlamentarną?
Na pewno spowoduje żadnej fali odejść. Nie mam, co do tego wątpliwości.
Koalicji PO-PSL zostało 233 posłów, więc wystarczy, że zrezygnuje kolejnych trzech i rząd będzie mniejszościowy.
Ale dzisiaj przy nieobecności co najmniej dziesięciu posłów PO i dwóch PSL, wniosek o wprowadzenie nowelizacji budżetu do porządku obrad uzyskał 238 głosów. W sejmie są posłowie, którzy są niezależni i kierują się rozsądkiem, a nie kalkulacjami politycznymi.
A nie uważa pani, że można było jednak w jakiś sposób posła Godsona w partii zatrzymać? Przy obecnych spadkach sondażowych, odejście jednego z filarów skrzydła konserwatywnego może chyba tylko przynieść pogłębienie kryzysu.
Dla mnie uosobieniem skrzydła konserwatywnego jest minister Marek Biernacki. Każdy z nas ma może swoją definicję konserwatyzmu. Dla mnie też poseł Godson nie był przesadnym konserwatystą. Kolegów, którzy mają zbliżone do niego poglądy jest w klubie kilkunastu i nie wydaje mi się, żeby byli niedowartościowani. Nie ma dyscypliny w sprawach światopoglądowych, a w czym innym miałby się ten konserwatyzm wyrażać? W tych kwestiach dyscypliny nie ma, ale jeżeli jest się zapleczem rządu, to ten rząd, w kluczowych sprawach, trzeba popierać.
Jaką polityczną przyszłość wróży pani posłowi Godsonowi? Uśmiechnie się do niego Prawo i Sprawiedliwość czy może skupi się na Łodzi?
Znam go od kilku ładnych lat i nie życzyłabym mu, żeby się znalazł w środowisku PiS.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA