fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Literatura

Ból oczu na wakacjach

materiały prasowe
Mało jest bardziej absurdalnych widoczków wakacyjnych niż półnaga panienka na plakacie, reklamująca dachówki, okulary, klub nocny, kafelki podłogowe (niepotrzebne skreślić) z niewzruszonym imponującym pasmem polskich gór w tle.
Za miesiąc ukaże się w naszych księgarniach książka Filipa Springera pt. „Wanna z kolumnadą", opisująca sposoby w jakie zohydzamy sobie nawzajem – świadomie lub nie – przestrzeń publiczną. Odbywa się to zarówno za pomocą stawiania kolejnych płotów, grodzenia osiedli w miastach, malowania bloków na przaśne, pastelowe kolorki oraz stawania budynków-maszkar, od których bolą oczy. Oczy bolą też na widok niektórych reklam zewnętrznych, które raz, że stawiane często nielegalnie, dwa – odbierają apetyt nawet największym smakoszom. W mieście reklamodawcy jeszcze się pilnują, by nie stawiać reklam prezentujących wulgarne i jednoznaczne treści, ale już na przedmieściach i wsiach przelotowych nie ma żadnych standardów. A jak wiadomo, najlepiej sprzedaje się seks.
Źródło: kultura liberalna
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA