fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Bezpieczeństwo

Spożywanie alkoholu na łódkach i żaglówkach jest zabronione

Zmienione z początkiem maja tego roku przepisy pozwalają, by 16-latek, który zrobi patent sternika motorowodnego, pływał motorówkami czy skuterami bez żadnych ograniczeń mocy silnika.
www.sxc.hu
Gabriela Setla
Nie tylko na motorówce czy żaglówce nie wolno spożywać alkoholu. To samo dotyczy kajakarzy i wędkarzy w łódkach. Również gdy pijemy piwo na kąpielisku, ratownik może nas z niego wyprosić. Po zlekceważeniu jego słów trzeba się liczyć z karą grzywny nawet do 5 tys. zł.

Na łódkę nie wsiadamy po piwie

– Gdy pływam kajakiem po jeziorach, zdarza mi się wypić jedno lub dwa piwa. Czy grozi za to mandat?
Podczas pływania kajakiem, łódką, żaglówką czy motorówką zawsze trzeba być trzeźwym. Prawo zabrania bowiem korzystania ze sprzętów wodnych osobom, które spożywały alkohol. Przepisy przewidują karę grzywny (do 5 tys. zł) dla tych, którzy w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5 promila alkoholu we krwi) postanowią wiosłować czy żeglować.
Gdy na przykład żaglówką steruje pijana osoba, a wśród załogi nie ma innej trzeźwej z odpowiednimi uprawnieniami, aby ją zastąpić, policja ma prawo wydać dyspozycję odholowania łódki czy żaglówki do strzeżonej przystani lub strzeżonego portu. To się wiąże z dodatkowymi kosztami, które będą zależały od wielkości łodzi czy jachtu. Najmniej za holowanie zapłacą nietrzeźwi z rowerów wodnych lub skuterów wodnych – 50 zł za holowanie i 15 zł za dobę przechowywania w strzeżonym porcie. Najwięcej zaś ci, którzy pływali jachtami o długości kadłuba powyżej 20 m – 200 zł za holowanie i 150 zł za przechowywanie przez dobę.

Pijany opuści kąpielisko

– Na plaży wiele osób pije alkohol i zakłóca spokój innych. Nikt nie zwraca im uwagi. Czy ratownik może wyprosić z kąpieliska pijaną osobę?
Tak, ratownik ma prawo zarówno nie wpuścić na ten teren kąpieliska nietrzeźwego plażowicza, jak i żądać, by je opuścił. Tak samo jest, gdy zachowanie plażowicza wskazuje, że jest pod wpływem innych środków odurzających.
Jeżeli nietrzeźwa osoba nie stosuje się do poleceń ratownika, na miejsce może zostać wezwana policja. Jej interwencja może się okazać kosztowna. Za zlekceważenie nakazu opuszczenia kąpieliska grozi grzywna do 5 tys. zł. Taka sama kara grozi za niestosowanie się do innych poleceń ratownika.

Mała żaglówka bez patentu

– W weekend będę miał okazję popływać malutką żaglówką. Nie mam uprawnień i zastanawiam się, czy na każdą tego typu łódź potrzebny jest patent żeglarza.
Co do zasady pływanie żaglówkami, jachtami czy łodziami motorowymi wymaga posiadania uprawnień. A za brak odpowiednich kwalifikacji grozi grzywna (do 5 tys. zł). Są jednak pewne wyjątki. Patent nie jest potrzebny, jeżeli długość kadłuba żaglówki nie przekracza 7,5 metra. A na łodziach motorowych bez patentu sternika motorowodnego można pływać, jeżeli mają silniki o mocy do 10 kW. Uprawnienia nie są także potrzebne do prowadzenia tzw. małych barek. Moc ich silnika może sięgać 75 kW, ale długość kadłuba nie może przekraczać 13 metrów. Ponadto prędkość maksymalna takiej łodzi musi być ograniczona do 15 km/h.
Obecnie patent żeglarski i sternika motorowodnego mogą zrobić osoby, które skończył 14. rok życia. Zdobycie takich kwalifikacji daje dość dużą swobodę pływania. Uprawnienia te pozwalają nie tylko pływać po rzekach i jeziorach. Można na nich wypłynąć na morze – do 2 mil morskich od brzegu. Jednak w przypadku morskiej podróży długość jachtu nie może przekraczać 12 metrów.
Sternicy motorowodni nie są obecnie ograniczani mocą silnika w łodziach. Jedynie ci, którzy nie mają skończonych 16 lat, mogą pływać na takich jednostkach, których moc nie przekracza 60 kW (82 KM).

Mandat za brak karty wędkarskiej

– Mój 12-letni syn zainteresował się wędkarstwem. Ja jednak nie mam karty wędkarskiej. Czy mimo to syn może łowić pod moją opieką, skoro nie jest pełnoletni?
Dzieci do 14. roku życia nie muszą mieć karty wędkarskiej, ale łowić mogą tylko pod opieką dorosłego uprawnionego wędkarza. Rodzic, który nie ma odpowiednich uprawnień, a zabierze dziecko na ryby, naraża się zatem na grzywnę. Straż rybacka karze w takim przypadku mandatem w wysokości 200 zł. Co prawda można odmówić przyjęcia mandatu, ale wtedy sprawa trafi do sądu. W takiej sytuacji sąd oprócz grzywny (do 5 tys. zł) orzeka m.in. przepadek sprzętu, który służył do połowu.
Gdy dziecko do 14. roku życia będzie łowiło pod opieką na przykład wujka, który ma kartę wędkarską, to musi skorzystać z jego dziennych limitów połowowych.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA