fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sport

Bezpieczny pojedynek

Tomasz Adamek nie porzucił jeszcze marzeń o mistrzowskim pasie w wadze ciężkiej
Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak
W nocy z soboty na niedzielę Tomasz Adamek będzie walczył w Uncasville z 38-letnim Dominickiem Guinnem.
Pierwotnie rywalem polskiego pięściarza miał być inny Amerykanin, Tony Grano, ale w ostatniej fazie przygotowań doznał kontuzji i musiano szukać zastępcy. Propozycję otrzymał Guinn, który swój ostatni pojedynek stoczył ponad rok temu nokautując przeciętnego Stacy Fraziera w pierwszej rundzie.
Wcześniej przegrał jednak na punkty z Denisem Bojcowem, Amirem Mansourem i Kubratem Pulewem. W zawodowej karierze dziewięciokrotnie schodził z ringu pokonany, ale nikt nie wygrał z nim przed czasem.
Adamek poznał go trzy lata temu podczas przygotowań do walki z Chrisem Arreolą. Guinn był wtedy sparingpartnerem Polaka i dawał mu się solidnie we znaki.
– Wysoki, silny, mocno bijący, a przy tym bardzo szczelnie zakryty, trudny do trafienia – takim go zapamiętałem, wspomina Adamek.
Dominick Guinn ma ponad 300 amatorskich walk na koncie i sporo sukcesów. Do reprezentacji USA na igrzyska w Sydney (2000) jednak się nie zakwalifikował, przegrywając rywalizację z Calvinem Brockiem.
Kiedy wygrał 24 pojedynki na zawodowych ringach, pisano, że jest nadzieją Ameryki. W 2003 roku znokautował Michaela Granta, później pokonał Duncana Dokiwari i na tym skończyła się jego dobra passa. Nieznaczna porażka z Monte Barettem zapoczątkowała gorszy okres w karierze Guinna. Wygrywali z nim Eddie Chambers, Tony Thompson i James Toney, ale nikt go w ringu nie upokorzył. Z Adamkiem zapewne też przegra wyraźnie, ale raczej nie da się pobić.
Adamek chciał walczyć już w czerwcu, ale nie było łatwo znaleźć mu rywala. Tym bardziej, że „Góral” szukał kogoś mniej wymagającego. Po długiej przerwie chciał się sprawdzić w bezpiecznym pojedynku, by jesienią wrócić do wielkiej gry.
Wciąż marzy mu się pojedynek o mistrzowski pas w wadze ciężkiej. Żeby otrzymać taką szansę i zmierzyć się z Władymirem Kliczką, królem tej kategorii, musi jednak pokazać, że stać go jeszcze na wielkie bitwy.
W niedzielę nad ranem (polskiego czasu) w Mohegan Sun Casino w Uncasville (Connecticut) będzie miał ku temu wyborną okazję.
Transmisja od 3.30 w Polsacie Sport.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA