fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Juszkiewicz: Handel wychodzi z dołka

ROL
Piotr Mazurkiewicz
Sytuacja w handlu jest trudna, a dodatkowo wracają różne pomysły, które mogą ją jeszcze pogorszyć – mówi prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji i wiceprezes EuroCommerce.
Rz: Kiedy branża spodziewa się ożywienia na rynku handlowym – to perspektywa bardziej tego czy dopiero przyszłego roku?
Renata Juszkiewicz: W ostatnich kilku miesiącach obserwuje się wprawdzie spadek dynamiki, ale zarówno GUS, jak i firmy badawcze podają dodatnie dane, które oscylują wokół poziomu 3 proc. Branża jest jednak bardzo zróżnicowana – od lat bardzo wysokie wzrosty sprzedaży odnotowują powierzchnie średnie. Zwłaszcza dyskonty z ponad 10-proc. dynamiką, supermarkety (ponad 5 proc.), a najgorsze wyniki mają powierzchnie największe (ponad 4 proc .spadku) oraz najmniejsze.
Sytuacja jest trudna, trwa ostra konkurencja cenowa, firmy walczą o klientów. W ostatnim kwartale odnotowywaliśmy pozytywne sygnały i można powiedzieć, że jeszcze w tym roku rynek detaliczny powinien utrwalić wzrosty w okolicach 3 proc.
Czy w tej sytuacji rząd powinien zareagować na problemy branży generującej niemal 20 proc. PKB?
Oczywiście można mówić o szeregu problemów we współpracy z rządem, to np. kwestia interpretacji, a najlepiej zmiany przepisu o odpłatnych usługach wsparcia sprzedaży – określa się je nietrafnie i nieco bezmyślnie mianem półkowego. Zauważamy rzeczy pozytywne, jak np. przyjęcie projektu ustawy znoszącego podatek VAT od darowizn sieci handlowych na cele charytatywne. Producenci żywności już mogą przekazywać na takie cele produkty, nie płacąc od nich podatku, sieci handlowe dopiero będą miały taką możliwość. Mamy jednak nadzieję, że powołana w końcu Rada Konsultacyjna ds. Handlu i Usług pomoże w sprawach sektora.
Naprawdę powstanie takiej instytucji może w czymkolwiek pomóc?
Oczekujemy racjonalnego dialogu nad rolą handlu w strategii rozwoju kraju. Oczywiście bez uprzywilejowywania jednego formatu kosztem innych. Już na spotkaniu inauguracyjnym w czerwcu widać było wyraźne różnice interesów pomiędzy poszczególnymi formatami sklepów – handel ma jednak mówić jednym głosem.
Sieci dyskontowe wdrożyły swoje strategie z ogromnym sukcesem i zdominowały rynek, stając się poważnym konkurentem zarówno dla małych, jak i największych powierzchni. Ich błyskawiczna ekspansja wzbudza wiele dyskusji w środowisku handlowym.
Czy wróci jak co roku temat zbyt małych podatków płaconych przez sieci handlowe?
Te firmy są podmiotami prawa polskiego i podlegają takim samym wymogom jak firmy krajowe. Płacimy podatki – za 2011 r. tylko siedem firm członkowskich POHiD zapłaciło łącznie ponad 4 mld zł podatków – 600 mln zł to CIT, 1,3 mld zł VAT, a reszta to PIT, akcyza i inne. Na konta gmin wpłacono 200 mln zł podatku od nieruchomości.
Oczywiście zawsze pojawią się głosy, że ci wielcy przecież nie płacą. Węgrzy, łamiąc zasadę równości, wprowadzili dodatkowy podatek na sieci handlowe i niewiele na tym zyskali. Miejmy nadzieję, że nasze kłopoty z budżetem nie sprowadzą do głów polityków podobnych pomysłów.
Jednak co jakiś czas wraca też pomysł, aby życie branży jeszcze utrudnić, np. zakazując otwierania zwłaszcza dużych sklepów w niedzielę.
Podobnie jak szereg ekonomicznych autorytetów wielokrotnie podawaliśmy argumenty przeciwko temu pomysłowi, dlatego trudno odpowiadać na to pytanie już bez zniecierpliwienia. Przecież może chodzić o miliardowe straty obrotów nie tylko dla handlu, ale i jego dostawców, redukcję zatrudnienia nawet o kilkadziesiąt tysięcy osób. Nie zapominajmy o problemach z kolejnymi inwestorami, ponieważ wydłużyłby się czas zwrotu zainwestowanych w Polsce środków.
Nie zapominajmy też o komforcie życia – Polacy pracują długo, a niedziele w centrum handlowym to nie tylko zakupy, ale dla wielu osób po prostu forma spędzania wolnego czasu.
Zwolennicy zakazu powinni wziąć na siebie odpowiedzialność za skutki zdobywania popularności w niektórych środowiskach na cudzy koszt.
Małe sklepy dalej będą tak szybko z polskiego rynku znikały?
Ten trend z pewnością kiedyś się zatrzyma, ale indywidualnie prowadzone biznesy ostaną się tylko w specyficznych niszach. Nie znikną, jak stało się to w niektórych krajach. Jednak z całą pewnością najbliższa dekada będzie należeć do powierzchni średnich, ale małe też się zmieniają, koncentrują w ramach sieci prowadzonych choćby w systemie franczyzowym. Skutecznym integratorem rodzimego rynku są firmy zajmujące się handlem hurtowym, który rozwija swoje systemy franczyzowe, takie jak np. Odido, wprowadzone przez Makro Cash & Carry.
W obecnej trudnej sytuacji rynkowej to ogromna i często jedyna szansa dla małych sklepów spożywczych na utrzymanie się na rynku, podniesienie obrotów i tym samym stawienie czoła konkurencji.
A co z największymi hipermarketami? Czy również przetrwają? Ich sytuacja też nie wygląda najlepiej.
Oczywiście, że przetrwają, choć firmy na pewno zmienią model biznesowy i już to widać. Nie unikną starcia z dyskontami, wiele elementów znanych z tego modelu prawdopodobnie zobaczymy niedługo w hipermarketach. Jednak nadal obsługują one pewien ważny typ zakupów – co tydzień czy dwa wielu Polaków chce pojechać samochodem na duże zakupy i tam mogą je właśnie zrobić.
CV
Renata Juszkiewicz: od 2009 r. prezes POHiD, organizacji największych sieci handlowych. Stanowisko zajmuje drugą kadencję, wcześniej była wiceprezesem. W 2013 r.  wybrana na wiceprezydenta EuroCommerce, organizacji reprezentującej interesy handlu przed organami UE.  Od 17 lat związana z grupą Metro AG, od 2010 r. dyrektor jej przedstawicielstwa w Polsce.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA