Grota była zamieszkana od 125 do 30 tysięcy lat p.n.e. Przed 50–40 tysiącami lat przebywali w niej ludzie nieznanego wcześniej gatunku pokrewnego neandertalczykowi, tzw. denisowianie. Wykopaliska w jaskini prowadzone są od trzech dekad. Badaniami kieruje prof. Maksym Kozlikin z Instytutu Archeologii i Etnografii w Nowosybirsku.

W warstwie 11, której wiek określono na 45 tysięcy lat, badacze znaleźli dwa niezwykłe zabytki. Pierwszy to cienkie, precyzyjnie wygładzone szydło z uchem zrobione z ptasiej kości, długości 7,6 cm. W narzędziu wywiercony jest otwór (ucho) przeznaczony do przewlekania sznura, włókna roślinnego, ścięgna, rzemyka. Wykonanie narzędzia wymagało dużych umiejętności i precyzji.

Ponieważ na spodzie warstwy 11 znaleziono kość należącą do denisowianina, natomiast szydło znajdowało się nieco wyżej w tej warstwie, wskazuje to, że wykonał je denisowianin. Do tej pory znane były podobne narzędzia z jaskiń francuskich, takich jak Laugerie-Basse, Bois-Ragot, Solutre, Gourdan-Polignan, a ich twórcami byli przedstawiciele Homo sapiens. Dotąd najstarsze igły, szydła odnalezione przez archeologów datowane są na 30 tysięcy lat, znaleziono je na stanowisku Kostionki koło Woroneża w 1988 r.

– Igły upowszechniły się w kulturze magdaleńskiej przed 15 tysiącami lat. Narzędzie z Jaskini Denisowa jest dwukrotnie starsze – powiedział prof. Chris Stringer z londyńskiego Muzeum Historii Naturalnej.

Jednak badania nad genealogią wszy ludzkiej wskazują, że wesz odzieżowa ewolucyjnie oddzieliła się od wszy głowowej około 42–72 tysiące lat temu, co zdaje się świadczyć, że w tym mniej więcej czasie pojawił się ubiór jako część naszego wyposażenia kulturowego.

– Odkryte narzędzie wskazuje na sposób życia tych ludzi na Syberii w środkowym paleolicie. Używali go do zszywania skór, chronili się w ten sposób przed zimnem. W jaskini znaleźliśmy jeszcze kilka szydeł, ale są one dużo młodsze – wyjaśnia prof. Maksym Kozlikin.

W Jaskini Denisowa, w tej samej warstwie co szydło, archeolodzy znaleźli dwa fragmenty kamiennej bransolety z chlorytu. Bransoleta miała 2,7 cm szerokości oraz 0,9 cm grubości. W pobliżu jednego z pęknięć zachował się wywiercony otwór o średnicy 0,8 cm. Prof. Kozlikin podkreśla, że prędkość obrotowa wiertła musiała być wysoka, a jego wahania minimalne. Taką technikę wiercenia, świdrem zakładanym na cięciwę łuku, Homo sapiens opanował 20 tysięcy lat temu.