Reklama

Nowe odkrycie zmienia historię Ziemi. „Wyginęło 80 proc. gatunków"

Naukowcy dokonali odkrycia, które potwierdza, że pierwsze, wielkie wymieranie na Ziemi miało znacznie większą skalę, niż dotychczas sądzono. Świadczą o tym badania skamieniałości znalezionych na stanowisku w Nowej Funlandii.
Biota ediakarańska / zdjęcie ilustracyjne

Biota ediakarańska / zdjęcie ilustracyjne

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaka była skala pierwszego wielkiego wymierania na Ziemi.
  • Jakie znaczenie miał kryzys kotliński w historii życia na Ziemi.
  • Jakie zmiany odkryli naukowcy w datowaniu pochodzenia skamieniałości.

Jak donosi czasopismo naukowe „Science”, odkryte przez paleontologów skamieniałości sugerują, że blisko 80 proc. życia na Ziemi wyginęło około 550 milionów lat temu.

Nowe spojrzenie na historię Ziemi. Co odkryli naukowcy?

Około 570 milionów lat temu życie na Ziemi było ograniczone do mórz. Występowały w tym czasie duże bezkręgowce o mięsistej strukturze, przypominające liście, które przywierały do dna morskiego. W pewnym momencie te formy życia, zwane przez naukowców biotą ediakarańską, wyginęły. Badacze od dawna zastanawiali się nad tym, jak dokładnie się to stało.

Czytaj więcej

Badaczka wskrzeszająca wymarłe gatunki dzieli środowisko naukowe. Co się jej zarzuca?

Badania opublikowane w czasopiśmie „Geology” rzucają nowe światło na proces wymierania, który dotknął te stworzenia, określany jako kryzys kotliński. Według nich mógł on mieć znacznie większą skalę, niż wcześniej sądzono i mógł wyeliminować podobny odsetek gatunków, co uderzenie asteroidy, które doprowadziło do wyginięcia dinozaurów 66 milionów lat temu.

Reklama
Reklama

Choć kryzys kotliński zabił mniej organizmów w liczbach bezwzględnych niż wielkie wymieranie permskie, które spustoszyło Ziemię około 252 milionów lat temu, to zdaniem naukowców pod względem procentowej utraty liczby gatunków dorównuje swoim późniejszym i słynniejszym odpowiednikom.

Tajemnica skamielin z Avalon. „Całkowicie wymarłe królestwo życia”

Nowe badania paleontologów skupiają się na ediakarańskich stworzeniach z kolekcji skamieniałości znanej jako zespół z Avalon. Obejmuje ona najwcześniejsze złożone organizmy o dużych formach, jakie kiedykolwiek pojawiły się w zapisie kopalnym. Zostały one odkryte po raz pierwszy na półwyspie Avalon w Nowej Fundlandii w 1958 roku. Żyły w głębinach morskich 560-574 milionów lat temu.

Te wczesne społeczności tworzyły „całkowicie wymarłe królestwo życia, którego nie ma już na Ziemi. Wciąż trwa debata nad tym, jak zaklasyfikować je na drzewie życia zwierząt” – mówi Lidya Tarhan, paleontolog z Uniwersytetu Yale.

Dowody kopalne sugerują, że zespół z Avalon doświadczył mniejszego epizodu wymierania około 560 milionów lat temu. Powstała wtedy bardziej zróżnicowana grupa organizmów, zwana zespołem z Morza Białego, która około 10 milionów lat później doświadczyła znacznie szerszego wymierania – kryzysu kotlińskiego.

– Kryzys kotliński to pierwsze znaczące zdarzenie wymierania, jakiego kiedykolwiek doświadczyły zwierzęta – mówi dr Duncan McIlroy, paleontolog z Memorial University of Newfoundland i główny autor nowych badań.

Czytaj więcej

Odkryto przełomową metodę w produkcji leków. To efekt pomyłki naukowców
Reklama
Reklama

Naukowcy określili wiek skamielin. Byli zaskoczeni odkryciem

Paleontolodzy odnaleźli na stanowisku Inner Meadow na terenie Nowej Fundlandii nowe skamieniałości. W doskonałym stanie zachowało się tam co najmniej 19 rodzajów ediakarańskich stworzeń, w tym wiele liściokształtnych filtratorów, typowych dla innych skamielin należących do zespołu z Avalon.

Zespół paleontologów zastosował datowanie metodą uranową z użyciem niewielkich drobinek bogatego w uran cyrkonu, który został osadzony przez starożytne opady popiołu. Wykazało ono, że nowe skamieniałości mają około 551 milionów lat. – To znacznie mniej, niż wskazywały niemal wszystkie wcześniejsze szacunki – mówi Lidya Tarhan, paleontolog z Uniwersytetu Yale.

Odkrycie sugeruje tym samym, że organizmy z zespołu z Avalon żyły o 10 milionów lat dłużej, niż wcześniej sądzono i wyginęły dopiero podczas kryzysu kotlińskiego – a nie wcześniej, w wyniku mniejszego, lokalnego zdarzenia.

Naukowcy: Pierwsze, wielkie wymieranie miało szerszy zasięg niż sądzono

Wcześniejsze badania wskazywały, że kryzys kotliński zabił około 65 proc. wszystkich istniejących wtedy gatunków.  Nowa analiza wskazuje, że kryzys kotliński sprzed 550 milionów lat miał znacznie większy zasięg niż sądzono. Jak mówi dr Duncan McIlroy, nowo uwzględniona utrata różnorodności biologicznej sugeruje, że wyginęło około 80 proc. gatunków. Oznacza to, że można zakwalifikować to zdarzenie jako masowe wymieranie. Inaczej mówiąc, kryzys kotliński był „bardzo znaczącym wydarzeniem w historii życia zwierząt”.

– Byłem zdumiony, gdy zobaczyłem nowe daty. W nauce czasem odkrycie lub nowe dane mają tak szerokie implikacje, że aż kręci się w głowie; nie jestem pewien, czy tamtej pierwszej nocy dużo spałem – mówi dr McIlroy.

Nie wiadomo, co zabiło zwierzęta podczas kryzysu kotlińskiego. Jak wyjaśnia paleontolog najbardziej prawdopodobną przyczyną był pewien rodzaj kryzysu środowiskowego. Hipotezy zakładają scenariusze od nagłego spadku poziomu tlenu w oceanach po intensywne drapieżnictwo ze strony dalekich przodków współczesnych meduz. Dalsze prace paleontologów mają pomóc to wyjaśnić.

Materiał Partnera
Cena stabilności. Tak polityka makroostrożnościowa wpływa na banki i nasze portfele
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Nauka
Przodek krokodyla chodził na dwóch nogach. Jest dowód
Nauka
„Być może jesteśmy Marsjanami!”. Naukowcy dowiedli, że to możliwe
Nauka
Leworęczni czy praworęczni mają przewagę? Najnowsze badania włoskich naukowców
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama