Reklama
Rozwiń
Reklama

Porada przez telefon jak wizyta w gabinecie

Poprzez teleporadę można skierować pacjenta do szpitala, a udzielając jej dzieciom, lekarz ma być szczególnie ostrożny – wynika z wytycznych resortu.

Aktualizacja: 14.08.2020 14:00 Publikacja: 14.08.2020 13:37

Porada przez telefon jak wizyta w gabinecie

Foto: AdobeStock

Resort zdrowia nadaje ramy prawne poradom zdalnym, które, jak wynika z ministerialnych analiz, stanowiły nawet 90 proc. wszystkich porad udzielanych podczas lockdownu. „Rzeczpospolita" dotarła do projektu rozporządzenia w sprawie standardu organizacyjnego teleporady w podstawowej opiece zdrowotnej (POZ).

Nie tylko na odległość

Gdy porady nie można udzielić w formie zdalnej, pacjenta należy przyjąć osobiście – precyzuje art. 3 rozporządzenia. Przepis odnosi się bezpośrednio do największego zarzutu stawianego teleporadom – że w wielu przypadkach są niewystarczające. Zgodnie z przepisami lekarz, pielęgniarka czy położna POZ mają ocenić stan pacjenta i ustalić, czy taka forma kontaktu z lekarzem jest wystarczająca dla jego problemu zdrowotnego. Jeśli nie, zalecą wizytę osobistą, wizytę domową lub np. skierują do szpitala. Teleporada umożliwia wystawianie zarówno e-recept i e-zwolnień, jak i e-skierowań.

Czytaj także: Teleporada według prawa jak wizyta w przychodni

– Teleporady jako uzupełnienie funkcjonowania gabinetów POZ się sprawdziły, ale nie mogą być jedyną formą kontaktu z lekarzem – podkreśla Janusz Cieszyński, wiceminister zdrowia odpowiedzialny za cyfryzację ochrony zdrowia. I dodaje, że wytyczne to owoc miesiąca pracy ministerialnego zespołu.

To istotne, bo – jak twierdzą specjaliści biorący udział w projekcie – „choroby nie czekają na koniec pandemii", a wielu lekarzy wciąż przyjmuje tylko w formie zdalnej. Na zamknięte POZ skarżą się też pacjenci, a lekarze ze Stowarzyszenia Chirurgów Skalpel dyżurujący na szpitalnych oddziałach ratunkowych alarmują, że po zamknięciu gabinetów wiele osób trafia do szpitala w momencie zaostrzenia choroby.

Reklama
Reklama

Specjaliści medycyny rodzinnej podkreślają jednak, że chodzi raczej o pacjentów poradni specjalistycznych, i zapewniają, że każdy w stanie budzącym wątpliwości zapraszany jest na badanie do placówki.

Rozporządzenie precyzuje sposób prowadzenia teleporady i ustalania jej terminu. Mówi, jak postępować, gdy nie uda się skontaktować z pacjentem i wizyta się nie odbędzie oraz jak sprawozdawać do Narodowego Funduszu Zdrowia wykonanie świadczenia za pośrednictwem telefonu, e-maila lub komunikatora wideo.

Precyzuje także, że informacja o możliwości odbycia teleporady powinna być umieszczona w widocznym miejscu zarówno w przychodni czy w gabinecie, jak i na stronie internetowej świadczeniodawcy.

Rozporządzenie zostało opracowane na podstawie wytycznych konsultant krajowej w dziedzinie medycyny rodzinnej. Wynika z nich, że udzielając teleporady, lekarz, pielęgniarka i położna podlegają takiej samej odpowiedzialności karnej, cywilnej i zawodowej, jak przyjmując chorego w gabinecie. Jedno z zaleceń mówi o zachęcaniu pacjentów do zakładania internetowego konta pacjenta, które pozwala na wgląd do dokumentacji medycznej.

Zaleca się też dużą ostrożność w przypadku zdalnych porad dla dzieci. „Należy pamiętać, że u dzieci przebieg choroby, a zwłaszcza infekcji, może szybko doprowadzić do zmiany stanu dziecka z dobrego na ciężki. Dlatego podczas teleporady, poza standardowym postępowaniem, należy uwzględniać doświadczenie rodziców oraz ich zdolność do właściwej opieki i obserwacji dziecka" – czytamy w rozporządzeniu.

Uczulają na dzieci

Konsultant krajowa zwraca uwagę, że wywiad zbierany od rodzica może być mniej pewny niż zbierany bezpośrednio od dorosłego pacjenta. I wylicza objawy, przy których należy wykazać szczególną ostrożność w diagnozowaniu dziecka: utrzymująca się gorączka, senność lub nadmierne pobudzenie, silny ból głowy, niewyjaśniona wysypka, silny ból brzucha, powtarzające się wymioty lub biegunka, trudności lub niechęć w przyjmowaniu płynów i cechy odwodnienia.

Reklama
Reklama

O tym, że porady tylko w formie zdalnej nie w każdym przypadku sprawdzają się u dziecka, mówiła kilka dni temu konsultant krajowa pediatrii prof. Teresa Jackowska. Zgodnie z przekazywanymi jej raportami konsultantów wojewódzkich w stanie zagrażającym życiu trafia do szpitali więcej dzieci niż przed pandemią.

Etap legislacyjny: konsultacje wewnętrzne

Opinia dla „rzeczpospolitej"

prof. Agnieszka Mastalerz- -Migas, konsultant krajowy medycyny rodzinnej

Teleporada to świetne narzędzie do wstępnej oceny w wielu chorobach, które wymagają dodatkowych badań czy badania osobistego. W pozostałych przypadkach sprawdzają się jako samodzielna porada, np. konsultacja w chorobach przewlekłych, omówienie wyników badań czy podczas przeziębienia. Szczególne środki ostrożności zalecam u dzieci, które chorują nieprzewidywalnie i jeśli chodzi o świeże objawy, radzę osobiste zbadanie pacjenta. Choć obawialiśmy się, jak poradę zdalną przyjmą seniorzy, wielu z nich poradziło sobie bardzo dobrze. Telefoniczna forma kontaktu była szczególnie istotna podczas lockdownu, gdy wielu starszych pacjentów bało się wychodzić z domów. Ale ta forma kontaktu z lekarzem podoba się również młodym. Dzięki teleporadom do przychodni trafiają tylko pacjenci naprawdę potrzebujący wizyty osobistej, co ważne zwłaszcza w czasie epidemii. Ale teleporady zostaną z nami na dłużej jako cenne narzędzie sprawowania opieki.

Nieruchomości
To może być koniec odśnieżania chodników przez właścicieli posesji. Skarga do TK
Zawody prawnicze
Komornik przemówi ludzkim głosem. „Trzeciodłużnik” przestanie straszyć
Samorząd
W kominkach można palić, ale nie wszędzie i nie we wszystkich
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama