fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Wraca refundacyjny tryb rozwojowy - RTR: ułatwienia podczas negocjacji za produkcję leków w Polsce

123RF
Firmy, które będą wytwarzać farmaceutyki w Polsce, zyskają na refundacji.

Wraca refundacyjny tryb rozwojowy (RTR), czyli ułatwienia podczas negocjacji refundacyjnych dla firm farmaceutycznych, które zdecydują się inwestować w Polsce – uruchomią tu produkcję i będą prowadzić badania kliniczne.

– Zapisy o RTR znalazły się w projekcie dużej nowelizacji ustawy refundacyjnej, która została przedstawiona ministrowi zdrowia. Znajdą się też w dokumencie: Polityka lekowa państwa, który zostanie przedstawiony w ciągu kilku najbliższych tygodni – zapowiedział we wtorek wiceminister zdrowia Marcin Czech.

O refundacyjnym trybie rozwojowym pierwszy raz usłyszeliśmy w 2016 r. Przedstawiany był wówczas jako wspólny projekt ówczesnego ministra finansów i rozwoju Mateusza Morawieckiego i ówczesnego wiceministra zdrowia Krzysztofa Łandy. Międzynarodowe firmy farmaceutyczne, które zdecydują się przenieść produkcję do Polski, miały móc liczyć na ułatwienia podczas negocjacji refundacyjnych. I to spore, bo budżet państwa miał pokryć do 10 proc. kwoty refundacji leków za 2 mld zł, co znaczy, że zagraniczni inwestorzy zaoszczędziliby 200 mln zł. Inwestycja miała zwrócić się z nawiązką w kolejnych latach, m.in. dzięki stworzeniu nowych miejsc pracy i łatwiejszym dostępie do leków. We wrześniu 2016 r. projekt utknął jednak na etapie konferencji uzgodnieniowej. Kwestią sporną pozostawało m.in., który z resortów miałby wyasygnować owe 200 mln zł ze swojego budżetu – resort zdrowia czy Ministerstwo Rozwoju.

Przełom w sprawie RTR przyniosła zmiana na stanowiskach premiera i ministra zdrowia. Nowy szef resortu Łukasz Szumowski zadeklarował, że będzie kontynuował prace nad RTR. Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita", nowa wersja będzie się nieco różnić od wyjściowej.

– Chodziło o to, by użyć pieniędzy, które już dziś wydajemy na refundację, w taki sposób, by zadziałały prorozwojowo – mówił podczas wtorkowej debaty poświęconej poprawie dostępu do innowacyjnych terapii były wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda. I dodał, że dzięki RTR już na etapie projektu ustawy przyciągnął do Polski zagraniczne inwestycje:

– Nie będę wymieniał firm, ale dzięki argumentowi o RTR polskim przedstawicielstwom firm farmaceutycznych udało się skierować strumień pieniędzy właśnie do Polski, a nie do innych krajów – mówił Krzysztof Łanda.

Zdaniem byłego wiceministra zdrowia 200 mln zł, jakie w ciągu trzech lat od wejścia w życie ustawy budżet państwa przeznaczyłby na RTR, szybko by się zwróciło. – Bez takiej inwestycji działalność farmaceutyczna w Polsce będzie się zwijała. Jeśli nie wprowadzimy RTR, w ciągu trzech do pięciu lat przemysł ucieknie z naszego kraju i budżet straci znacznie więcej niż te 200 mln zł – argumentował były wiceminister zdrowia.

Obecny wiceminister Marcin Czech podkreślił, że resortowi zależy na wprowadzeniu zmiany. Dodał, że na ułatwienia w procesie refundacyjnym będą mogły liczyć nie tylko firmy, które zdecydują się przenieść do Polski produkcję, ale te, które zdecydują się prowadzić u nas badania kliniczne i otwierać centra takich badań. ©?

Opinia

Krzysztof Kopeć, prawnik, prezes Polskiego Związku Pracodawców, Przemysłu Farmaceutycznego

Refundacyjny tryb rozwojowy to oczekiwane przez branżę rozwiązanie i mamy nadzieję, że wejdzie jak najszybciej. Warto jednak przypomnieć, że zgodnie z art. 13 ust. 5 in fine i 19 ust. 2 in fine ustawy refundacyjnej już dziś można podczas negocjacji z firmami farmaceutycznymi uwzględnić wpływ producenta leków na gospodarkę. Dlatego jeszcze zanim zostanie wdrożony refundacyjny tryb rozwojowy, podczas negocjacji mających na celu przedłużenie decyzji refundacyjnych ministerstwo może wziąć pod uwagę wpływ firmy farmaceutycznej na gospodarkę.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA