Od poniedziałku obowiązuje nowe Rozporządzenie Rady Ministrów w zakresie ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Jej analizy dokonał internetowy blog Dogmaty Karnisty. Oto najważniejsze wnioski.
Przede wszystkim nie ma obowiązku tłumaczenia się, w jakim celu wychodzimy z domu. Możemy spacerować, jeździć na rowerze, biegać, bez ograniczeń uzasadnionych "niezbędnymi potrzebami dnia codziennego".
Zniesiony zostaje zakaz przemieszczania się obejmujący wszystkich małoletnich do 18 lat. Od dzisiaj tylko dzieci do 13 lat muszą przemieszczać się z opiekunem.
W rozporządzeniu znalazły się zakazy korzystania: - z ogrodów zoologicznych, placów zabaw oraz ogrodów jordanowskich w części, w jakiej ten ogród ma plac zabaw lub urządzenia przeznaczone do zabawy dzieci,
- ze znajdujących się na terenach leśnych miejsc małej infrastruktury leśnej, urządzeń przeznaczonych do zabawy dzieci, wiat i miejsc biwakowania
Jak wyjaśnia blog „Dogmaty Karnisty", oznacza to, iż usunięte zostały zakazy wstępu na tereny zielone typu błonia, parki, bulwary, oraz oczywiście lasy. Możemy więc wchodzić "normalnie" w te wszystkie miejsca.
W mocy pozostaje zakaz gromadzenia się. Nie można urządzać zgromadzeń, imprez, spotkań i zebrań, do odwołania. - Uważajmy, bo interpretacja "spotkania" czy "imprezy" może być bardzo elastyczna. Siedzenie na ławeczce w parku, grill na otwartej przestrzeni dla kilku osób, stanie pod sklepem w celu towarzyskim, a także gry zespołowe: to wszystko są "spotkania", które w przestrzeni publicznej są zakazane – wskazuje blog „Dogmaty Karnisty".
Najważniejsze zmiany od poniedziałku 20 kwietnia 2020 r.:
- można jeździć na rowerze i biegać po lesie bez maseczki,
- można biegać po mieście, ale zakrywając usta i nos,
- można spacerować gdziekolwiek, byle nie gromadzić się i nie wchodzić na place zabaw lub miejsca wyznaczone w lesie,
- nie można spotykać się w celu pogrania np. w piłkę nożną w parku (byłoby to "spotkanie", które jest zakazane). Tak więc aktywność fizyczna tylko w pojedynkę,
- nikt już nie ma prawa nas pytać, po co i gdzie jedziemy/idziemy.
Czytaj także:
