fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Relaks z marihuaną: korzyści vs szkody

AdobeStock
Marihuana według WHO jest najpopularniejszym narkotykiem rekreacyjnym na świecie. Coraz więcej krajów legalizuje ją nie tylko jako lek, ale też jako używkę, choć nie milkną kontrowersje na temat zdrowotnych skutków jej stosowania. Co mówi na ten temat nauka?

Z badań opublikowanych przez Europejskie Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii (EMCDDA) wynika, że ok. 83 mln Europejczyków przynajmniej raz w życiu spróbowała marihuany. W grupie wiekowej 15–64 lata do jej używania najwięcej osób przyznaje się we Francji – 40,9 proc., w Danii – 35,6 proc., we Włoszech – 31,9 proc. Polska zajmuje 12 lokatę z wynikiem 16,2 proc.

Solidną podstawą do dyskusji na temat zagrożeń i korzyści dla zdrowia, związanych z używaniem marihuany, jest ostatni kompleksowy raport amerykańskiej Narodowej Akademii Nauk, Inżynierii i Medycyny.

– Rosnąca dostępność i akceptacja stosowania marihuany i jej pochodnych budzi poważne obawy o zdrowie publiczne – uzasadniała profesor Marie McCormick, przewodnicząca komisji pracującej nad raportem, potrzebę przekrojowych badań nad działaniem konopi indyjskich. W Stanach Zjednoczonych do ich palenia przyznaje się ponad  22 miliony osób.  – Przeprowadziliśmy dogłębny i obszerny przegląd najnowszych badań, aby jednoznacznie ustalić, co mówi nauka, i jednocześnie wskazać obszary, które wymagają dalszej analizy – dodała profesor McCormick.

Autorzy raportu sięgnęli aż do 10 tysięcy badań naukowych przeprowadzonych od 1999 roku na temat wpływu marihuany na zdrowie. Na ich podstawie sformułowali 100 końcowych wniosków. Dotyczą one skutków zarówno rekreacyjnego, jak i terapeutycznego zażywania produktów z konopi indyjskich. Przedstawiamy konkluzje istotne dla osób, dla których zapalenie skręta z marihuany to jeden ze sposobów na relaks.

Zwiększa ryzyko wypadków drogowych

Prowadzenie samochodu pod wpływem marihuany zwiększa prawdopodobieństwo wypadku samochodowego nawet do 30 proc. Jest to względny wzrost, nie zaś procentowe ryzyko wypadku, które jest znacznie niższe. Niemniej jednak naukowcy są zgodni, że obecność THC we krwi jest dla kierowcy równie niebezpieczna jak zawartość promili alkoholu.

Nie zwiększa ryzyka nowotworów

O ile związek pomiędzy paleniem tytoniu a ryzykiem wystąpienia raka jest jednoznaczny i zarazem bardzo wysoki, o tyle w przypadku marihuany takiej zależności nie ma. Palenie konopi nie zwiększa ryzyka nowotworów często związanych z używaniem tytoniu, takich jak rak płuc, rak krtani czy przełyku. Nie ma też dowodów na związek między paleniem rekreacyjnym a rakiem prostaty, szyjki macicy lub pęcherza.

Raczej nie wywołuje chorób serca

 Nie wykazano, by marihuana, w odróżnieniu od papierosów, zwiększała ryzyko chorób układu krążenia i ich powikłań, takich jak zawał serca czy udar mózgu. Komisja opracowująca raport stwierdziła jednak, że potrzebne są dodatkowe badania na ten temat, ponieważ są doniesienia o przypadkach ataków serca, które miały miejsce krótko po wypaleniu marihuany. Nie dowiedziono jednak, że to ona była ich bezpośrednią przyczyną. 

Niekorzystnie wpływa na układ oddechowy

Regularne palenie marihuany wiąże się z częstszymi epizodami przewlekłego zapalenia oskrzeli i dolegliwościami układu oddechowego, takimi jak przewlekły kaszel czy zwiększone wydzielanie flegmy. Są to jednak skutki odwracalne. Większość badań pokazuje, że palenie marihuany nie zwiększa ryzyka przewlekłej obturacyjnej choroby płuc, astmy czy pogorszenia czynności płuc.

Nie wiadomo, jak wpływa na układ odpornościowy 

Brakuje danych na temat wpływu marihuany na układ odpornościowy – wynika z raportu. Nie ma również wystarczających dowodów na poparcie lub odrzucenie statystycznego związku pomiędzy używaniem konopi indyjskich a szkodliwym wpływem na stan odporności u osób z HIV. Są natomiast pewne dane, które sugerują, że palenie konopi może mieć działanie przeciwzapalne.

Może zwiększać ryzyko chorób psychicznych

Zażywanie marihuany prawdopodobnie zwiększa ryzyko rozwoju schizofrenii, psychoz i zaburzeń lękowych, a także, w mniejszym stopniu, depresji. Osoby, które palą codziennie, częściej zgłaszają myśli samobójcze niż niepalący. Regularne stosownie marihuany zaostrza objawy choroby dwubiegunowej. Autorzy raportu przyznają jednak, że w przypadku związków między paleniem marihuany a zaburzeniami psychicznymi trudno jest ustalić, co jest przyczyną, a co skutkiem. Czy ludzie, którzy palą trawę, są bardziej podatni na problemy ze zdrowiem psychicznym? A może ludzie, którzy mają problemy ze zdrowiem psychicznym, częściej palą trawkę?

Może powodować uzależnienie

Dowody zweryfikowane przez komisję sugerują, że przy większej częstotliwości zażywania konopi indyjskich istnieje prawdopodobieństwo rozwinięcia się uzależnienia. Jest ono największe, gdy po marihuanę sięgają nastolatki. Wykazano jednocześnie, że palenie trawki nie zwiększa prawdopodobieństwa uzależnienia od alkoholu, papierosów czy  innych narkotyków.

Może upośledzać pamięć

Zdolność uczenia się, zapamiętywania i koncentracji może być osłabiona przez ok. 24 godziny po zażyciu konopi indyjskich. Niektóre badania sugerują jednak, że upośledzenie to może utrzymywać się dłużej i niekorzystnie wpływać na osiągnięcia w nauce i pracy oraz relacje społeczne.  

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA