fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zadania

Montaż pomp i pieców ma ruszyć pełną parą

AdobeStock
Za niecały miesiąc łatwiej będzie aplikować o dotację na wymianę ogrzewania węglowego starej daty. Zmienią się zasady jej przyznawania.

Rząd ogłosił zmiany w programie „Czyste powietrze". Mają zacząć obowiązywać już na przełomie marca i kwietnia. Dzięki nim wymiana kopciuchów ma nabrać tempa, bo dziś się ślimaczy.

Mniej biurokracji i okienko w banku

Co się zmieni w „Czystym powietrzu"?

Wnioski aplikacyjne mają być uproszczone. Czas na ich ocenę przez wojewódzkie fundusze ochrony środowiska zostanie skrócony z obecnych 90 dni do 30 dni. Dotację otrzyma się już w ciągu 30 dni od dostarczenia faktury potwierdzającej zakup nowego pieca.

Do realizacji programu będą włączone banki. Fundusze ochrony środowiska będą miały 14 dni na rozpatrzenie wniosków złożonych przy jego pomocy.

Będzie można nadal skorzystać z ulgi podatkowej. Te osoby, które zainwestują w najmniej emisyjne technologie, mogą liczyć więc na ponad 50-proc. wsparcie z dotacji i jeszcze ulgi podatkowej.

Rząd stawia też na pompy ciepła i panele słoneczne. Będą na nie preferencje.

Właściciel domu, który zdecyduje się na zamontowanie pompy ciepła i termomodernizację domu, może liczyć na dotację w wysokości 25 tys. zł. Gdy doda do tego panele fotowoltaiczne, dotacja wyniesie 30 tys. zł.

Rząd przewiduje również pomoc dla rodzin o niskich dochodach. W gospodarstwach domowych, w których miesięczny dochód na osobę to mniej niż 1400 zł (a u samotnej osoby poniżej 1960 zł), dotacja będzie podwyższona do 60 proc. kosztów kwalifikowalnych. W tym celu trzeba będzie w urzędzie gminy przedstawić zaświadczenie o dochodzie.

Będzie też zachęta dla gmin. Za udzielenie pomocy mieszkańcowi w wypełnieniu wniosku o dotację dostaną 100 zł od każdego beneficjenta.

– To dobry kierunek. Od dawna zabiegaliśmy o takie zmiany. Łatwiej będzie aplikować, a co najważniejsze, nie trzeba będzie daleko jeździć, by złożyć wniosek, bo ma to być możliwe w okienku bankowym – uważa Piotr Siergiej z Polskiego Alarmu Smogowego.

– Zachęty finansowe dla gmin też mogą zmobilizować do szybszej realizacji programu, zwłaszcza te małe, o niskich budżetach. Takim dobrym przykładem jest pilotaż przeprowadzony m.in. w gminie Zabierzowo. W jego ramach zatrudniono firmę, za każdą zawartą umowę na wymianę pieców otrzymywała 300 zł. Dzięki temu w tak małej gminie jak Zabierzów w ciągu miesiąca udało się podpisać ponad 100 umów. W wielu dużych samorządach tyle umów zawiera się w ciągu roku – wyjaśnia Piotr Siergiej.

Propozycje chwali Stanisław Kiersztyn, ekodoradca z Rabki-Zdroju.

– Wyglądają nieźle. Zobaczymy, jak sprawdzą się one w praktyce – twierdzi Stanisław Kiersztyn.

– Program „Czyste powietrze" w dotychczasowej formie nie spełniał swoich założeń,czyli rocznie 300 tys. rozpatrzonych wniosków i 10 mld zł finansowania. W ciągu półtora roku działania programu złożono 113 tys. wniosków i przyznano wsparcie w wysokości 1,5 mld zł – mówi Piotr Siergiej.

Na razie wymiana idzie powoli

Spośród miast wojewódzkich w latach 2016–2018 najwięcej kotłów na węgiel i drewno wymieniono w Krakowie – ponad 14 tys., na drugim miejscu znalazł się Wrocław z 5 tys. kotłów wymienionych w ostatnich trzech latach, a na trzecim Łódź z zaledwie 2,5 tys. wymienionych palenisk na węgiel i drewno z szacowanych 100 tys. Najmniej kopciuchów wymieniono natomiast w Zielonej Górze – 75, Olsztynie – 69 i w Białymstoku – zaledwie 25! W ostatnich trzech latach w Krakowie i Wrocławiu wymieniono więcej kotłów niż we wszystkich pozostałych miastach wojewódzkich. Obecne tempo wymiany w Łodzi wskazuje, że w tym mieście proces wymiany palenisk węglowych skończy się za 120 lat.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA