Z życia samorządów

Najem na doby: miasta turystyczne chcą walczyć z hałaśliwymi lokatorami

Gdańsk
AdobeStock
Popularne miasta turystyczne chcą instrumentów do walki z hałaśliwymi lokatorami.

Radni Sopotu skierowali do Sejmu rezolucję w sprawie najmu krótkoterminowego. Apelują w niej o podjęcie prac legislacyjnych nad uregulowaniem zasad, na podstawie których wynajmowane są na doby lokale mieszalne. Do podobnego wystąpienia przymierza się Kraków. Wszystko po to, by zaradzić sytuacjom, gdy całe piętra atrakcyjnie położonych kamienic, czy bloków mieszkalnych zamieniają się w pseudo-hotele i są wynajmowane za pośrednictwem platform takich jak Airbnb, czy Booking.com.

W sopockiej rezolucji podkreśla się, że obowiązujące przepisy nie stanowią żadnych ram dla najmu krótkoterminowego, pozostawiając wynajmującym całkowitą swobodę w tym zakresie. Brak rozwiązań prawnych wpływa zaś negatywnie na sytuację mieszkańców.

„Lawinowo rosnąca liczba lokali przeznaczonych na doraźny najem powoduje jednoczesny spadek dostępności i wzrost cen obiektów, które można wynajmować długookresowo. W znaczący sposób ogranicza to możliwości osób, które z różnych powodów nie mogą lub nie chcą kupić własnego mieszkania, a pragną osiąść w mieście na dłuższy czas" – wskazują radni z Sopotu.

Nadużywanie gościnności

Nie o dostępność lokali jednak tylko chodzi. Sąsiadowanie z mieszkaniem, w którym przebywają turyści spragnieni wakacyjnych wrażeń bywa uciążliwe.

„Najemcom, przebywającym w naszym mieście przez kilka czy kilkanaście dni, zdarza się nadużywać gościnności sopocian, wykorzystując przy tym swoją anonimowość. W najlepszym wypadku zakłócając ciszę nocną, potrafią zdestabilizować życie okolicznych mieszkańców. Niektórzy w tej sytuacji zmuszeni są szukać innego, spokojniejszego miejsca zamieszkania. Wynajmujący unikają zaś wzięcia odpowiedzialności za zachowanie swoich klientów, ignorując zasady dobrego sąsiedztwa oraz współżycia w ramach lokalnej społeczności" – dzielą się swymi doświadczeniami sopoccy radni.

Również w projekcie rezolucji krakowskiej rady miasta, do którego dotarła "Rzeczpospolita", pada wiele krytycznych uwag pod adresem pseudo-hotelowego biznesu.

- Nad projektem rezolucji radni będą dyskutować na najbliższej sesji, 27 czerwca – mówi Joanna Dubiel z biura prasowego Krakowa.

W projekcie stanowiska zawarto kilka propozycji dotyczących mieszkań z Airbnb. Apeluje się między innymi, by samorządy mogły kształtować i regulować możliwość użytkowania lokali mieszkalnych na wynajem krótkoterminowy, a także, aby wspólnoty mieszkaniowe miały prawo decydować, czy biznes turystyczny może być prowadzony w ich budynkach.

Sądy nie pomagają

Niektóre z gdańskich i krakowskich wspólnot mieszkaniowych postanowiły walczyć na własną rękę z najmem turystycznym. Podejmowały uchwały, w których zakazywały takiej działalności. Argumentowały, że budynki mieszkalne nie spełniają norm w zakresie bezpieczeństwa pożarowego, zdrowotnego i sanitarno-epidemiologicznego w zakresie wymaganym dla obiektów zbiorowego zakwaterowania. W uchwałach wspólnoty zaznaczały też, że działania związane ze świadczeniem krótkoterminowego najmu w budynku o przeznaczeniu mieszkalnym zakłócają korzystanie z pozostałych lokali ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości.

Niewiele jednak wskórały. Sądów, do których uchwały zaskarżono, nie przekonały ich argumenty. W jednym z wyroków sąd zwrócił uwagę, że nie można ograniczać prawa własności w sposób abstrakcyjny.

Szansa na rozwiązanie problemu z najmem na doby już się pojawiła. Resort sportu i turystyki pracuje nad nowelizacją przepisów. Inicjatywie tej przyklaskują hotelarze.

- Właściciele obiektów przeznaczonych do krótkoterminowego wynajmu świadczą w istocie usługi noclegowe, powinni więc prowadzić działalność na podobnych do hoteli warunkach, wynikających z przepisów prawa - komentuje Ireneusz Węgłowski, prezes Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego.

Opinia

Jacek Karnowski, prezydent Sopotu

Podobnie jak włodarze innych miast turystycznych (np. Krakowa) uważamy, że kwestia wynajmu krótkoterminowego powinna zostać uregulowana. Najważniejsza jest według nas odpowiedzialność właściciela mieszkania czy apartamentu na wynajem za zachowanie gości. Gdy zakłócanie porządku jest uporczywe, samorządy powinny mieć możliwość odebrania koncesji na wynajem. Temat jest szeroko dyskutowany, m.in. w miniony piątek był jednym z punktów obrad Związku Miast Polskich. Podkreślam, że nie chcemy zakazu wynajmu krótkoterminowego, gdyż zdajemy sobie sprawę, że w miastach turystycznych jest on popularny, ale koncesjonowania tej działalności, aby wyeliminować uciążliwości dla mieszkańców.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL