fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wywiady i rozmowy

Adam Niedzielski: Szczepienia jak najszybciej

Adam Niedzielski
Minister Adam Niedzielski: W parkach, gdzie tłoczą się ludzie, może dochodzić do transmisji wirusa, mimo że jesteśmy na zewnątrz
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Apelujemy do osób 60+, by zgłaszały się do punktów – mówi Adam Niedzielski, minister zdrowia.

Jakie kryteria ma rządowy zespół zarządzania kryzysowego w sprawie dalszych restrykcji?

W konkretnych fazach fal pandemii te parametry są różne. Przyzwyczailiśmy się do informowania o dobowych liczbach zakażeń. Przez długi czas, gdy nie było fal i mieliśmy stabilne liczby zachorowań, było to dominującym parametrem. Kiedy fala się rozpędza, patrzymy na dynamikę wzrostu zachorowań. Aby myśleć, że zbliżamy się do okolic apogeum, ta dynamika musi zacząć spadać. Równolegle patrzymy też na zlecenia z POZ. Teraz, gdy w szpitalach mamy apogeum zakażeń trzeciej fali, patrzymy przede wszystkim na parametry związane z zajętością łóżek, zarówno respiratorowych, jak i zwykłych. W tej chwili to dominujący element, który decyduje o tym, czy jest przestrzeń do luzowania obostrzeń. W perspektywie kilku tygodni widać, że parametrem jest też liczba osób zaszczepionych w grupie powyżej 60. roku życia. Jeżeli będziemy mieli do czynienia z dużym zaszczepieniem największej grupy ryzyka, da nam to przestrzeń do luzowania restrykcji.

Na jakim etapie jesteśmy, jeżeli chodzi o zajętość łóżek i wyszczepienie osób 60+?

Jeżeli chodzi o liczbę zachorowań, wydaje się, że mamy tendencję malejącą, być może zaburzoną okresem świątecznym. Jeśli chodzi o zajętość łóżek, odnotowujemy rekordowe poziomy, w tej chwili mamy 34,5 tys. zajętych łóżek. W szczycie drugiej fali zajętych było 23 tys. To ogromna różnica. To pokazuje, jak bardzo potrzebowaliśmy szpitali tymczasowych, żeby poradzić sobie z trzecią falą. Cały czas jest trend rosnący, jeżeli chodzi o hospitalizacje. Szczególnie potrzebne jest przyspieszenie szczepień. W tej chwili mamy wyszczepionych około 40 proc. w grupie 60+. Żeby mówić o odważniejszym luzowaniu obostrzeń, powinno to być powyżej 70 proc. Apelujemy do wszystkich osób powyżej 60. roku życia, żeby zgłaszały się na szczepienia. To nam pozwoli podejmować odważniejsze decyzje.

Czy rząd wyciągnął wnioski z wcześniejszego luzowania obostrzeń? Część decyzji była kwestionowana.

W zależności od momentu pandemii, w którym się znajdujemy, eksperci przedstawiają czasem przeciwstawne opinie. Wykonywaliśmy te kroki bardzo ostrożnie, dopuściliśmy do nauki stacjonarnej tylko klasy I–III. Będziemy prowadzili politykę wyważoną, kolejne etapy muszą być ostrożne. To nie może być przerzucanie się z jednego krańca skali na drugi. Ostrożność jest istotna.

To, co jest teraz, może być utrzymane do 30 kwietnia?

Nie mogę jednoznacznie powiedzieć, jakie będą dalsze posunięcia. Na środowym posiedzeniu rządowego zespołu zarządzania kryzysowego będziemy o tym dyskutować. Po nim wydamy komunikat, co z kolejnymi tygodniami.

Czy w konsultacjach z radą medyczną pojawia się temat zniesienia nakazu noszenia maseczek w przestrzeniach otwartych?

Trudno jest przedstawić pełny katalog sytuacji, w których powinny być noszone maseczki. W parkach, gdzie czasem tłoczą się ludzie, może zaistnieć sytuacja, w której może dochodzić do transmisji wirusa, mimo że jesteśmy na zewnątrz. Uważam, że obecna regulacja jest jedynym możliwym wyjściem. Dobowe średnie zachorowań pokazują, że wirus jest powszechnie obecny w naszym otoczeniu. W parkach czy lasach, gdzie zachowany jest odpowiedni dystans, brak maseczek może nie przyczyniać się do zwiększenia niebezpieczeństwa, ale spacery po ulicach miast, szczególnie w godzinach, gdy zatłoczenie jest większe, są realną sytuacją zagrożenia. Podobnie w pomieszczeniach zamkniętych.

Jak wygląda statystyka nadmiarowych zgonów?

To jeden z najpoważniejszych parametrów, które monitorujemy na bieżąco od zeszłego roku. To, co się zmienia w charakterystyce nadwyżkowych zgonów, to fakt, że praktycznie więcej niż 100 proc. tej nadwyżki jest związane z umieralnością na Covid-19. Nie mamy sytuacji takiej, jak w poprzednim roku, gdy część nadwyżki nie była bezpośrednio związana z zachorowaniami na wirusa. Jej skala jest o wiele mniejsza niż w roku poprzednim.

Kiedy poznamy więcej szczegółów na temat programu profilaktyki, powrotu do zdrowia po Covid-19?

Przygotowaliśmy pakiet pięciu rozwiązań, z których trzy już opublikowaliśmy. Pierwsze to przekucie pilotażu krajowej sieci onkologicznej na rozwiązanie systemowe. Projekt ustawy jest już praktycznie gotowy. Drugi element to powielenie schematu sieci w kardiologii. Przygotowujemy pilotaż i zostanie on ogłoszony rozporządzeniem, ruszamy niebawem. Trzecim, bardzo istotnym elementem, jest rehabilitacja pocovidowa. W zakresie rehabilitacji stacjonarnej zostało to skonkretyzowane przez NFZ. Chodzi o miejsca, w których pacjenci mogą spędzić więcej czasu, jak uzdrowiska czy szpitale. Chcemy też, kiedy opadnie już trzecia fala, wprowadzić popandemiczny bilans zdrowia, żeby każda z osób powyżej 40 lat mogła wykonać badania. Będzie je można zrobić w dowolnym miejscu. Ostatni element to zdjęcie limityzacji w zakresie świadczenia usług zdrowotnych. Ma to przyspieszyć wykonywanie świadczeń, które są zaległe, i nadrabiać deficyt zdrowotny po pandemii.

Jak przygotowujemy się do potencjalnej kolejnej fali na jesieni? Potrzebujemy silnej przebudowy inspekcji sanitarnej?

Przebudowa inspekcji sanitarnej ma miejsce od kilku miesięcy, zmieniane są między innymi narzędzia informatyczne. Inne formy przygotowania na jesień to wyciąganie wniosków z tego, z czym mieliśmy do czynienia w przeszłości. Rzeczywistość pokazała, że zarządzanie kryzysowe wymaga większego poziomu kontroli nad szpitalami, dlatego myślimy nad ich reformowaniem, żeby ich sieć była narzędziem elastycznego zarządzania kryzysowego.

Samorządowcy mówią, że rząd będzie chciał im zabrać szpitale powiatowe.

Pojawiają się różne warianty, od skrajnego, który mówi o przejęciu stałej kontroli nad szpitalami, po wprowadzanie w placówkach pełnomocnika ministra zdrowia, który w sytuacjach sporów, braku współpracy czy dobrej woli będzie wykonywał to, co jest najbardziej pilne w danej chwili. Tak jest na przykład w Radomiu czy Szpitalu Południowym w Warszawie.

Czy niespodziewane uruchomienie w nocy z 31 marca na 1 kwietnia zapisów na szczepienia dla osób 40+ zmieniło coś w rządzie? Jak współpracuje się panu z ministrem Dworczykiem?

Nie rozumiem, dlaczego wokół tego została zbudowana sytuacja braku współpracy. Cały czas współpracujemy i ta współpraca jest stała. Czasem rozmawiamy nawet kilka razy dziennie. Mamy wspólny cel, który chcemy zrealizować. Najważniejsze jest, żeby się szybko wyszczepić, bo to oznacza również mniej kłopotów dla ministra zdrowia.

Prezydent Andrzej Duda na ostatnim posiedzeniu Rady Gabinetowej krytykował rząd, bo nie jest zadowolony z programu szczepień?

To było posiedzenie, które odbywało się w konwencji rozmowy na temat różnych rzeczy. Dżentelmeni nie mówią o tym, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami.

współpraca Ada Michalak

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA