fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory prezydenckie 2020

Duda szuka pomysłów i wyborców na drugę turę

Według wewnętrznych sondaży PiS poparcie dla Andrzeja Dudy oscyluje w granicach 44–45 proc.
Fotorzepa, Robert Gardziński
Przed Wielkanocą mamy poznać nowe programowe propozycje prezydenta.

Politycy PiS i całego obozu Zjednoczonej Prawicy szykują kolejny etap kampanii prezydenta Andrzeja Dudy. Czy turbulencje w ostatnich tygodniach miały wpływ na poparcie dla prezydenta? Z naszych rozmów wynika, że w wewnętrznych badaniach PiS prezydent stracił kilka punktów procentowych przy okazji zamieszania z sądownictwem na przełomie stycznia i lutego. – Od tej pory poparcie wróciło na poprzedni poziom i pokazuje w tej chwili niemal pełną mobilizację obecnego elektoratu PiS – mówi nasz dobrze poinformowany rozmówca. Ten elektorat ma dawać prezydentowi poparcie na poziomie 44–45 proc., mimo wydarzeń na starcie kampanii, jak choćby historie dotyczące mecenas Jolanty Turczynowicz-Kieryłło, sprawy CBA i NIK, gest posłanki Lichockiej.

Szukanie nowych wyborców

W ostatnich dniach politycy z zaplecza kampanii reagowali m.in. na udane konwencje PSL i Koalicji Obywatelskiej. M.in. rzecznik prezydenta Błażej Spychalski nazwał lidera PSL „popychadłem Tuska". We wtorek Małgorzata Kidawa-Błońska powiedziała, że podniesienie wieku emerytalnego było mądrą decyzją, tylko źle skomunikowaną. Szefowa sztabu prezydenta ds. programowych Beata Szydło, odpowiedziała na to, że „Polacy powinni poważnie zastanowić się nad wyborem »prawdziwej prezydent« " – co było też nawiązaniem do hasła wyborczego kandydatki KO.

Ogólny obraz sytuacji determinuje strategię PiS, w której liczy się po pierwsze utrzymanie mobilizacji, po drugie – poszukiwanie już teraz nowych wyborców, którzy będą potrzebni, by prezydent Andrzej Duda zwyciężył w spodziewanej II turze.

PiS liczy między innymi na wyborców, którzy głosują tylko w wyborach prezydenckich ze względu na symboliczno-wizerunkowy charakter ich decyzji wyborczych. Dlatego mimo przygotowywania pomysłów merytorycznych, to właśnie budowanie wizerunku prezydenta jest bardzo istotne.

Przeczytaj komentarz: Nie wystarczy zrzucić Kurskiego z sań

Czynnikiem skupiającym wyborców wokół prezydenta i obozu rządzącego ma być też reakcja na groźbę epidemii koronawirusa. Zgodnie z zasadą, że w chwilach kryzysu głosujący skupiają się wokół władzy.

Konkretne grupy

Politycy Zjednoczonej Prawicy chcą w chwili, gdy wyborcy mają „włączyć się" w kampanię, zaprezentować propozycje programowe dotyczące kilku konkretnych grup wyborców. To ma się wydarzyć jeszcze przed Wielkanocą (Wielki Piątek przypada w 2020 roku 10 kwietnia). W niedawnym wywiadzie dla „Super Expressu" Andrzej Duda zapowiedział, że chciałby obniżenia podatków dla kilku grup. Wpływ na kampanię w marcu będzie miała też decyzja prezydenta dotycząca ustawy w sprawie 2 miliardów dla TVP. Prezydent ma czas do piątku, wiele sygnałów wskazuje, że możliwe jest weto w tej sprawie.

Zobacz także: Sondaż: Duda wygrywa pierwszą turę, ale potrzebna będzie druga

W kampanii widać jednak, że utrzymanie spójnego przesłania, czy w ogóle kontroli nad tym, co się dzieje, przez PiS bywa trudne, trudniejsze niż w 2019 roku. Obserwują to przede wszystkim przedstawiciele konkurencji, którzy zwracają uwagę na wrażenie, że w PiS i wokół prezydenta – inaczej niż wcześniej – na własną rękę, bez sprawnej koordynacji działa kilka ośrodków decyzyjnych, realizujących własną politykę.

Obecnie prezydent odwiedza kolejne miejscowości dudabusem. W środę ma zaplanowane spotkanie w Chęcinach (woj. świętokrzyskie), w weekend odbył spotkania na Śląsku, w poniedziałek w kampanii dominował temat koronawirusa i debaty w Sejmie.

Zbiórka trwa

Politycy PiS we wtorek chwalili się w mediach społecznościowych pierwszymi paczkami z podpisami, które zaczęły trafiać do sztabu. Politycy partii Jarosława Kaczyńskiego stawiali ambitny cel zebrania ponad 1,6 mln podpisów, czyli większej liczby niż w 2015. Zbiórka ma trwać do ostatniej możliwej chwili. PiS traktuje sprawę priorytetowo.

Inne sztaby mają odmienne strategie. Np. ludowcy już kilka dni temu złożyli w PKW 250 tysięcy podpisów pod kandydaturą Władysława Kosiniaka-Kamysza.

We wtorek szefowa sztabu Magdalena Sobkowiak poinformowała na antenie TVN 24, że PKW oficjalnie i jako pierwszego kandydata na prezydenta zarejestrowała Kosiniaka-Kamysza.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA