Dworczyk przekonywał w RMF FM, że "większość rządowa robi wszystko", aby utrzymany został termin wyborów 10 maja. - Konstytucja przewiduje, że wybory mogą się odbyć do 23 maja - zaznaczył.

Szef KPRM wyraził jednocześnie nadzieję, że "wygra poczucie odpowiedzialności za państwo" i "parlamentarzyści przegłosują ustawę pozwalająca na przeprowadzenie wyborów korespondencyjnych".

Dworczyk pytany o opisywany przez "Rzeczpospolitą" scenariusz, w którym w przełożenie wyborów na 23 maja zaangażowany byłby Trybunał Konstytucyjny.

- Tego rodzaju dywagacje dzisiaj uważam za bezprzedmiotowe. Mam nadzieję, że w tym tygodniu uchwalona zostanie ustawa, która pozwoli na przeprowadzenie głosowania korespondencyjnego - uciął temat.

- Apeluję do wszystkich parlamentarzystów o poparcie ustawy, która umożliwi przeprowadzenie wyborów korespondencyjnych - podsumował.

Dworczyk był też pytany o dalsze łagodzenie obostrzeń wprowadzonych w Polsce w związku z epidemią koronawirusa. Jak mówił otwarcie salonów fryzjerskich i salonów piękności będzie możliwe najwcześniej za dwa tygodnie. Szef KPRM mówił też, że nie ma decyzji w sprawie powrotu dzieci do szkół przed wakacjami. Nie wykluczył, że w szkołach zostanie uruchomiona opieka dla uczniów z klas I-III.