fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory prezydenckie 2020

Duda: Mam bardzo dużą wiedzę na temat państwa polskiego

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Jeszcze kilka dni temu słyszeliśmy krzyki od różnych polityków, przede wszystkim z opozycji, że przeprowadzanie wyborów stwarza niebezpieczeństwo dla obywateli. Paradoks polega na tym, że dzisiaj wielu z tych, którzy wtedy tak krzyczeli, krzyczy, że trzeba pociągnąć do odpowiedzialności tych, którzy doprowadzili do tego, że nie ma wyborów - mówił w kolejnej sesji Q&A prezydent Andrzej Duda.

Andrzej Duda odpowiadał na pytania internautów w kolejnej odsłonie "Quastions & Answers".

Odpowiadał m.in. na pytanie, kto jego zdaniem ponosi odpowiedzialność za to, że 10 maja nie odbędą się wybory prezydencie.

Duda stwierdził, że nie chce w szczegółach wdawać się w ocenę, jakie środowiska są za to odpowiedzialne, ale prosił, by zwrócić uwagę, że "dosłownie kilka dni temu słyszeliśmy krzyki od różnych polityków, przede wszystkim oczywiście polityków opozycji, że przeprowadzanie wyborów w czasie pandemii  stwarza niebezpieczeństwo dla obywateli, że to jest niemalże zagrożenie dla życia Polaków, że ktoś chce rozsyłać Polakom mordercze koperty".

Zdaniem prezydenta paradoks polega na tym, że "wielu z tych, którzy wtedy tak krzyczeli, krzyczy, że trzeba pociągnąć do odpowiedzialności tych, którzy doprowadzili do tego, że nie ma wyborów".

- Proszę uważnie obserwować polityków, którzy tak się zachowują i wyciągać z tego wnioski, bo to nie świadczy o niczym innym, jak tylko o ich cynizmie - mówił Andrzej Duda. - To się właśnie nazywa graniem życiem i zdrowiem ludzkim ludzkim, ale i przepisami konstytucji. Pokazuje całkowity brak odpowiedzialności.

Duda stwierdził, że jakiekolwiek decyzje dotyczące ewentualnego powołania sejmowej komisji śledczej w tej sprawie należy do parlamentu.

Na pytanie, czy jako kandydat na prezydenta w wyborach, które odbędą się w jeszcze nieokreślonym terminie, będzie musiał ponownie zbierać podpisy, Duda odpowiedział, że takiej informacji jeszcze nie ma. Zależy to od wielu czynników, również od werdyktu Sądu Najwyższego.

Powiedział,  że jeśli taka decyzja zapadnie, będzie "prosił wszystkich  zwolenników i wszystkich generalnie tych, którzy uważają, że może wystartować w wyborach prezydenckich, aby ponownie złożyli swoje podpisy czy żeby po prostu złożyli podpisy". - I  żeby poparli moją kandydaturę, umożliwili mi ten start. Oczywiście komitet wyborczy będzie  podpisy zbierał, wszystkim będę ogromnie wdzięczny za wsparcie - mówił Duda.

Duda pytany był też o środową debatę kandydatów na prezydenta, po której zakończeniu media poinformowały o porozumieniu Jarosława Kaczyńskiego z Jarosławem Gowinem, które w rzeczywistości te wybory "odwołało".

Prezydent stwierdził, że miał problem z formułą debaty, która narzucała uczestnikom zaledwie minutowy czas wypowiedzi.

- No nie było mi łatwo w tej debacie, nie ukrywam, bo ja mam bardzo dużą wiedzę na temat państwa polskiego. Mógłbym bardzo dużo mówić na temat tego, co zostało zrobione na przestrzeni ostatnich lat. Bardzo chętnie odpowiedziałbym na wszystkie zarzuty i to szeroko, które tam były podniesione, bo część z nich była kompletnie z kosmosu. Natomiast nie było na to czasu - stwierdził Duda.

Źródło: rp.pl, 300polityka
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA