fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wojna w Syrii

Syryjska rakieta spadła na Izrael. Izrael odpowiedział atakiem

Izraelski F-15
Tech. Sgt. Kevin Gruenwald / Public domain
Syryjska rakieta ziemia-powietrze eksplodowała w czwartek na terenie południowego Izraela - informuje izraelska armia. Incydent doprowadził do uruchomienia syren alarmowych na terenie, na którym znajduje się Nuklearne Centrum Badawcze. Na razie nie ma doniesień, by w wyniku eksplozji ktoś ucierpiał.

Izraelska armia informuje, że w odpowiedzi zaatakowała kilka baterii rakietowych w Syrii, w tym baterię, która wystrzeliła wspomnianą wyżej rakietę.

Syryjska agencja informacyjna SANA poinformowała, że obrona powietrzna tego kraju przechwyciła rakiety wystrzelone przez Izrael przeciwko celom znajdującym się na przedmieściach Damaszku.

"Obrona powietrzna przechwyciła rakiety i strąciła większość z nich" - czytamy.

SANA informuje jednocześnie, że w wyniku ataku z Izraela czterech syryjskich żołnierzy zostało rannych.

Celem ataku miały być pozycje zajmowane przez wspierane przez Iran milicje, w rejonie miasta Dumair, 40 km na północny wschód od Damaszku. Izrael w przeszłości przeprowadzał już ataki na ten obszar.

Rzecznik izraelskiej armii poinformował, że syryjska rakieta, która eksplodowała na terytorium Izraela, została wystrzelona w kierunku izraelskiego samolotu, przeprowadzającego wcześniejszy atak. Rakieta chybiła celu i spadła na Izrael w rejonie miasta Dimona.

Była to rakieta SA-5, jedna z kilku wystrzelonych przeciwko izraelskim samolotom.

Izraelskie media od tygodni informowały, że obrona przeciwlotnicza wokół reaktora nuklearnego, który znajduje się w mieście Dimona i w rejonie portu Eljat zostały wzmocnione w obawie przed atakiem z użyciem dronów lub rakiet dalekiego zasięgu przeprowadzanych przez siły wspierane przez Iran.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA