fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wojna w Syrii

Kurdowie z Syrii apelują do Europy: Chrońcie nas przed Turcją

AFP
Aldar Khalil, członek Komitetu Wykonawczego Ruchu na rzecz Społeczeństwa Demokratycznego (TEV-DEM), czołowy kurdyjski polityk w Syrii apeluje do Europy, aby ta "nie porzuciła syryjskich Kurdów po tym jak walka z Państwem Islamskim się zakończy" i "ustanowiła siły międzynarodowe, które chroniłyby Kurdów przed Turkami".

Khalil w rozmowie z AFP przekonuje, że europejskie mocarstwa mają "polityczną i moralną powinność" wobec Kurdów. Dodał, że Kurdowie będą szukać ochrony u prezydenta Syrii Baszara el-Asada, jeśli nie pomoże im Europa, ani USA.

Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF), stworzone w większości przez Kurdów odegrały kluczową rolę w walkach z Daesh w północnej Syrii, biorąc udział m.in. w zdobyciu Ar-Rakki, nieformalnej stolicy samozwańczego kalifatu. SDF były wspierane z powietrza przez koalicję dowodzoną przez USA.

Wobec zapowiedzianego przez Donalda Trumpa wycofania wojsk USA z Syrii Kurdowie obawiają się, że zostaną pozostawieni na pastwę Turcji, która uważa tworzące SDF Powszechne Jednostki Ochrony (YPG) za przedłużenie zdelegalizowanej w Turcji i uznanej za organizację terrorystyczną Partii Pracujących Kurdystanu (PKK). Turcy zapowiedzieli już ofensywę przeciwko Kurdom, których określają mianem terrorystów.

- Jeśli Europa nie wywiąże się ze swoich zobowiązań, będzie to oznaczać, że nas porzuca - powiedział Khalil, który zaapelował w szczególności do Francji, by ta walczyła na forum ONZ o stworzenie strefy buforowej wzdłuż granicy Turcji z Syrią.

- Francja może przedstawić RB ONZ propozycję stworzenia sił międzynarodowych, które stacjonowałyby między nami a Turkami, w skład których by weszła - powiedział kurdyjski polityk.

Khalil podkreślił, że Kurdowie mogą być zmuszeni szukać pomocy u Asada, jeżeli Zachód im nie pomoże. W takim scenariuszu Kurdowie zgodziliby się na rozmieszczenie armii syryjskiej na kontrolowanych przez siebie terenach. Kudrowie nadal domagaliby się autonomii, ale zaoferowaliby Asadowi większy udział w zyskach ze sprzedaży ropy pochodzącej z kontrolowanych przez nich obszarów.

W niedzielę Asad zaapelował do Kurdów, aby oddali się pod jego ochronę. - Nikt was nie ochroni, oprócz waszego państwa - powiedział.

Źródło: AFP
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA