Reklama
Reklama

Tulipany w dłonie

W rękach mi pękł. Normalnie, przy myciu, a taki fajny był, zagraniczny. No cóż, zdarza się. Dwa tygodnie temu było o tym, jak zacząć pić wino, to teraz będzie o tym, w czym i jak je pić.
Tulipany w dłonie

Foto: adobestock

Wbrew pozorom jest to ważne i proste. Ważne, bo – co potwierdzają degustacje – właściwy kieliszek uwypukla wszystkie zalety, ale i wady wina. Odnajdujemy więcej nut zapachowych, bukiet otwiera się pełniej. Wybór kieliszka jest też, jako się rzekło, prosty. Dwie zasady generalne: po pierwsze, kieliszek musi być szklany. Jeśli więc bogata ciotka podarowała państwu zestaw złotych pucharów, to świetnie się składa. Puchary przetapiamy, sztabka jest naszą lokatą kapitału, a za ułamek jej wartości kupujemy kieliszki. Po drugie, nie mówcie nikomu, ale wcale nie musimy mieć tysiąca kieliszków – osobnych do burgunda, osobnych do win bordoskich, innych do tokajów etc. Ja od lat używam w domu do wszystkich win kieliszków degustacyjnych, mało wyszukanie nazywanych all in one. Z lenistwa, ale też dlatego, że w takim kieliszku lepiej czuć bukiet.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Plus Minus
Największe zagrożenie dla globalnej gospodarki zaczyna płynąć z USA
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Plus Minus
„Najlepsi. Kowboje, którzy polecieli w kosmos”: Sikający astronauta
Plus Minus
„Resident Evil: Requiem”: Powrót do Raccoon City
Plus Minus
„Felietony”: Felietonista? Naprawdę?
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama