fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Węgiel

Importu węgla z Rosji nie uda się zatrzymać

Adobe Stock
Nadchodząca zima będzie czasem straconym dla walki ze smogiem. Pierwsze kontrole w składach węgla ruszą dopiero w 2019 r., a rosyjski surowiec może wjeżdżać bez przeszkód.

Zaczęły już obowiązywać przepisy znowelizowanej ustawy porządkującej handel węglem dla gospodarstw domowych i małych kotłowni. Rządowi zależało, żeby weszły w życie jeszcze przed sezonem grzewczym. Miało to pomóc w walce ze smogiem, bo dym z domowych kominów w największym stopniu odpowiada za zanieczyszczenie powietrza. Tymczasem bez odpowiednich rozporządzeń kluczowe przepisy pozostają martwe.

Ustawa wprowadza zakaz sprzedaży klientom indywidualnym odpadów węglowych, np. mułów czy flotokoncentratów, a także wprowadzania do obrotu węgla niesortowanego. Ten ostatni to mieszanka surowca różnej jakości i wielkości, od miałów po węgiel gruby. Właśnie w takiej postaci trafia najczęściej z Rosji do Polski.

Od stycznia do lipca import czarnego paliwa do naszego kraju przekroczył już 11 mln ton. To o 87 proc. więcej niż przed rokiem. Aż 70 proc. tego surowca pochodziło z Rosji. Import węgla stamtąd był dwa razy wyższy niż przed rokiem.

Przedstawiciele Ministerstwa Energii niejednokrotnie zwracali uwagę, że zakaz wwozu niesortowanego surowca pozwoli ograniczyć napływ rosyjskiego węgla. Zapytaliśmy więc służby celne, czy są gotowe do realizacji nowych przepisów. Krajowa Administracja Skarbowa (KAS) tłumaczy, że importerzy węgla do zgłoszenia celnego załączać będą oświadczenie o przeznaczeniu surowca.

– Jeżeli oświadczenie wskazywać będzie na przeznaczenie dla gospodarstw domowych albo małych instalacji, w takiej sytuacji obowiązkiem KAS będzie kontrola, czy wymagania są spełnione, a w określonych przypadkach pobierane będą próbki do badań laboratoryjnych – wyjaśnia biuro prasowe KAS. I tu pojawia się problem, bo rozporządzenia wprowadzającego wymagania jakościowe nie ma.

Co jeśli importer oświadczy, że nie sprzeda węgla klientom indywidualnym? – Będzie mógł sprzedać paliwo tylko do instalacji o mocy cieplnej nie mniejszej niż 1 MW lub do pośredników w handlu węglem – tłumaczy KAS. W praktyce istnieje ryzyko, że węgiel niesortowany będzie mógł swobodnie wpływać do Polski, a następnie po przesortowaniu trafi do pośrednika, który będzie mógł go sprzedać, komu chce.

Co więcej, okazuje się, że żadne służby w tym roku nie będą sprawdzać, czy na składach węgla sprzedawane są gospodarstwom domowym muły albo flotokoncentrat. Kiedy można spodziewać się pierwszych kontroli? – Przewidujemy, że byłby to początek 2019 r. – odpowiada Agnieszka Majchrzak z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Tymczasem szczyt zakupów węgla na zimę już się rozpoczął.

Co z normami jakości dla węgla?

Prace nad wymaganiami dla węgla trwają i w krótkim czasie wyjdą stosowne rozporządzenia – przekonywał ostatnio w Sejmie wiceminister energii Tadeusz Skobel. Resort energii przedstawił już projekty rozporządzeń, ale zostały one skrytykowane przez co najmniej cztery inne ministerstwa, Najwyższą Izbę Kontroli i organizacje prośrodowiskowe.

Więcej w „Parkiecie"

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA