fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

11 lat niesłusznie przebywał w szpitalu psychiatrycznym, wyszedł dzięki RPO

ROL
Sąd Najwyższy uwzględnił kasację rzecznika praw obywatelskich w sprawie mężczyzny, którego sąd nakazał przed laty umieścić w szpitalu psychiatrycznym za wypowiadanie gróźb karalnych.

Mężczyźnie postawiono zarzut popełnienia czynów zabronionych polegających na wypowiadaniu gróźb karalnych. Sąd I instancji umorzył jednak postępowanie karne, ale orzekł o przymusowym umieszczeniu podejrzanego, tytułem środka zabezpieczającego, w zakładzie psychiatrycznym. W 2004 roku mężczyzna został przyjęty do takiego szpitala. Nie zgadzał się jednak z postanowieniem sądu i zaskarżył je w całości.  Kwestionował zarówno sprawstwo zarzucanych mu czynów, jak i medyczne przesłanki internacji. Zdaniem skarżącego, sąd błędnie określił stan jego zdrowia i błędnie uznał, iż stwarza on zagrożenie.

Sąd II instancji nie uwzględnił zażalenia podejrzanego i utrzymał w mocy zaskarżone postanowienie Sądu I instancji dotyczące umieszczenia w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.

- Sąd odwoławczy w sposób niezwykle powierzchowny odniósł się do zarzutów zawartych w zażaleniu. Nie odniósł się do okoliczności świadczących o tym, że stopień społecznej szkodliwości czynów popełnionych przez podejrzanego nie jest znaczny - uznał rzecznik praw obywatelskich po analizie akt sprawy i wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia, jak również utrzymanego nim w mocy orzeczenia sądu rejonowego. A także o umorzenie postępowania z powodu ustania karalności zarzucanych podejrzanemu czynów.

- Nie ulega wątpliwości, że kilkuzdaniowe odniesienie się przez Sąd Okręgowy do zarzutów zażalenia, ograniczone w zasadzie do prostej akceptacji stanowiska sądu o zastosowaniu wobec podejrzanego środka zabezpieczającego, nie spełnia elementarnych wymogów rzetelnej kontroli odwoławczej. Nie dostrzegł Sąd II instancji, że w ramach swojego postępowania Sąd Rejonowy nie przeprowadził – poza obowiązkowym przesłuchaniem biegłych lekarzy psychiatrów oraz psychologa – jakiegokolwiek postępowania dowodowego, mającego potwierdzić sprawstwo podejrzanego w zakresie zarzuconych mu czynów. A sam podejrzany nie został nawet przesłuchany w postępowaniu przygotowawczym, choć brak było podstaw do odstąpienia od tej czynności - mówi Joanna Grzegorzewska z zespołu prawa karnego Biura RPO.

Jej zdaniem nie sposób również uznać, aby wypowiadane przez podejrzanego groźby, które nigdy nie weszły w jakąkolwiek fazę realizacji, stanowiły czyn o znacznym stopniu społecznej szkodliwości, uzasadniający bezterminowe de facto, przymusowe osadzenie w szpitalu psychiatrycznym 78-letniego obecnie człowieka.

- Podejrzany stał pod zarzutem popełnienia czynów zagrożonych grzywną, karą ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat dwóch, zaś orzeczona w związku z tymi czynami internacja trwała już 11 lat - podkreśla Joanna Grzegorzewska.

Kasację RPO poparł zarówno obrońca podejrzanego, jak i prokurator Prokuratury Generalnej. Sąd Najwyższy w całości uwzględnił argumentację RPO i uchylił zaskarżone postanowienie oraz utrzymane nim w mocy postanowienie Sądu I instancji oraz umorzył postępowanie wobec podejrzanego.

Orzeczenie Sądu Najwyższego otwiera mężczyźnie drogę do dochodzenia odszkodowania i zadośćuczynienia od Skarbu Państwa.

Źródło: Rzecznik Praw Obywatelskich
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA