- Szansa, że budżet UE i fundusz pomocowy wejdą w życie w obecnej formie, jest równa zero - powiedział Gergely Gulyas na konferencji prasowej.

Węgry i Polska w poniedziałek opowiedziały się przeciwko unijnemu budżetowi i funduszowi odbudowy, po tym jak 25 państw UE zaakceptowało rozporządzenie wiążące kwestię wypłaty funduszy unijnych z kryterium praworządności.

Przyjęcie budżetu UE i zgoda na uruchomienie funduszu odbudowy odbywa się przy jednogłośnej zgodzie państw członkowskich.

Rozporządzenie wiążące kwestię wypłaty funduszy unijnych z kryterium praworządności zostało przyjęte większością kwalifikowaną.

Rząd Orbana był wielokrotnie krytykowany przez Brukselę za łamanie reguł praworządności, godzenie w niezależność węgierskich mediów i organizacji pozarządowych.

Gulyas wyraził opinię, że "teoretycznie" budżet UE i fundusz odbudowy przeznaczony na pomoc gospodarkom unijnym odczuwającym skutki pandemii koronawirusa, mogłyby być rozpatrywane osobno.

Jednakże, jak dodał, w praktyce byłoby to trudne, ponieważ przywódcy państw rozważali je łącznie w lipcu i mogłyby znaleźć się państwa członkowskie, które nie zaakceptowałyby tego, że fundusz odbudowy wszedłby w życie, podczas gdy los budżetu byłby niepewny.

Gulyas mówił też, że weto Węgier wobec budżetu i funduszu odbudowy należy traktować jako coś, co już się wydarzyło.