Tymczasem MSW domaga się, by wszyscy imigranci opuścili miasto Riace, co wywołało oburzenie we Włoszech - pisze AFP. - Priorytetami Matteo Salviniego (wicepremiera i szefa MSW) w Kalabrii jest odesłanie rodzin z dziećmi i rozmontowanie systemu integracji imigrantów, który funkcjonował i który jest znany na całym świecie - oburza się Laura Boldrini, była przewodnicząca włoskiego parlamentu.
MSW zarzuca Luciano, że ten wykorzystywał w niewłaściwy sposób środki publiczne w ramach stworzonego przez siebie programu integracji imigrantów (m.in. pozwalał im zasiedlać niezamieszkane budynki w mieście, którego populacja zmniejszała się od dziesięcioleci).
"Wstyd. To nie są Włochy!" - oburza się na Twitterze na działania MSW były premier, Enrico Letta. "Zatrzymajcie Salviniego. Nie odwracajcie głów" - apeluje z kolei Krajowe Stowarzyszenie Włoskich Partyzantów (ANPI).
Włoskie media piszą, że w związku z działaniami MSW z Riace ma być usuniętych ok. 200 imigrantów, którzy - jak podkreślają media - od lat są związani z tym miastem.
Krytycy działań rządu zwracają uwagę, że ten - zamiast walczyć z imigrantami - powinien zająć się walką ze zorganizowaną przestępczością w Kalabrii.
- Jeśli Lucano jest zagrożeniem w Kalabrii, to znaczy, że mafia wygrywa - stwierdził burmistrz Neapolu Luigi de Magistris, który przez dziewięć lat był prokuratorem w Kalabrii. - Jeśli rząd chce deportować ofiary reżimów z różnych części świata, Riace musi stać się twierdzą ruchu oporu - dodał.