fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ubezpieczenia

Polisa powinna być dopasowana do potrzeb turysty

Krystyna Krawczyk, dyrektor wydziału klienta rynku ubezpieczeniowo-emerytalnego w biurze rzecznika finansowego.
Rzeczpospolita, Waldemar Kompała Waldemar Kompała
Warto uczulić starszych turystów na to, żeby wybierali ubezpieczenie z opcją ochrony w razie zaostrzenia się chorób przewlekłych - mówi Krystyna Krawczyk, dyrektor wydziału klienta rynku ubezpieczeniowo-emerytalnego w biurze rzecznika finansowego.
Rz: Zaczyna się sezon turystyczny. O czym warto pamiętać przed zaplanowanym wyjazdem?
Krystyna Krawczyk: O ubezpieczeniu turystycznym, szczególnie gdy sami organizujemy zagraniczny wypoczynek. Ważne, aby polisa była dostosowana do potrzeb turysty. Chodzi głównie o uwzględnienie specyfiki kraju, do którego się udajemy. Istotne jest też to, na jak długo wyjeżdżamy, czy zabieramy ze sobą dzieci, jaki jest stan naszego zdrowia, jaki rodzaj aktywności fizycznej zamierzamy uprawiać w czasie wyjazdu. Biura podróży i pośrednicy turystyczni mają obowiązek ubezpieczyć swoich klientów, zapewniając im finansowanie kosztów leczenia za granicą i NNW, ale zakres tej ochrony i wysokość sum gwarancyjnych nie jest określona. W praktyce biura turystyczne „oszczędzają" na ubezpieczeniu klientów i często ochrona jest niewielka, wręcz iluzoryczna. Doradzamy wówczas, żeby turysta rozważył dodatkowe ubezpieczenie się we własnym zakresie. Chodzi o to, aby w razie choroby czy wypadku nie musiał ponosić wysokich kosztów leczenia, opieki czy transportu medycznego.
Jaka suma ubezpieczenia powinna być wystarczająca?
Trudno dać jednoznaczną odpowiedź. Zależy to od tego, dokąd się wybieramy. Tam gdzie nie działa EKUZ (Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego dająca dostęp do publicznych usług medycznych w krajach UE), trzeba sobie zapewnić pokrycie pełnych kosztów leczenia. Pewne jest, że 10 tys. euro oferowane najczęściej przez biura podróży przy zakupie wycieczki to za mało. W ubiegłym roku głośna była sprawa Polaka, którego koszty leczenia w Meksyku przekroczyły 100 tys. dolarów. Drugie tyle miały wynieść koszty transportu. Dlatego warto wybierać ubezpieczenia, w których obowiązują odrębne limity dla kosztów transportu i kosztów leczenia. Na rynku są nawet oferty z nielimitowanymi kosztami transportu. Wtedy unikniemy sytuacji, że towarzystwo nie będzie chciało opłacić powrotu klienta do Polski twierdząc, że suma ubezpieczenia została wyczerpana na pokrycie kosztów leczenia.
Na co jeszcze radziłaby pani zwrócić uwagę?
Warto uczulić starszych turystów na to, żeby wybierali ubezpieczenie z opcją ochrony w razie zaostrzenia się chorób przewlekłych, takich jak nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, alergia. Standardowe umowy często nie obejmują kosztów leczenia następstw takich schorzeń. W każdym sezonie w mediach głośno jest o historiach, że zrozpaczona rodzina zbiera pieniądze na leczenie czy transport turysty do kraju, bo ubezpieczyciel odmówił pokrycia kosztów z powodu braku takiej opcji lub wyczerpania sumy ubezpieczenia.
Czy polisy sprzedawane w biurach podróży zawierają takie opcje?
W podstawowych wariantach to rzadkość. Koniecznie trzeba to sprawdzić przy zawieraniu umowy. Cierpiący na choroby przewlekłe powinni mieć odpowiednie ubezpieczenie. Często trzeba dodatkowo wykupić rozszerzenie ochrony. Niestety, za taką polisę płaci się nawet dwa – cztery razy więcej niż za standardową. Ale pojawiają się już standardowe oferty obejmujące zaostrzenie się chorób przewlekłych.
Jakie inne ubezpieczenia, oprócz kosztów leczenia i transportu, mogą być przydatne?
Namawiamy turystów, by zadbali o ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej swojej i dzieci, gdyż mogą niechcący wyrządzić szkodę innej osobie, a to może sporo kosztować. Warto też śledzić ostrzeżenia Ministerstwa Spraw Zagranicznych dotyczące obszarów zagrożonych terroryzmem. Jeśli już decydujemy się na taki wyjazd, zadbajmy o rozszerzenie standardowego ubezpieczenia o następstwa aktów terroru.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA