fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ubezpieczenia

Bój o największego polskiego ubezpieczyciela

Fotorzepa/Andrzej
Po długich ustaleniach w nocy z 12 na 13 kwietnia Paweł Surówka został prezesem PZU – spółki, która w 2016 r. wypracowała 1,9 mld zł zysku netto.

Zwolennikom wicepremiera, ministra rozwoju i finansów Mateusza Morawieckiego oraz ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry udało się osiągnąć porozumienie i wybrać prezesa PZU. Komunikat w tej sprawie został ogłoszony o godz 3.16 w nocy. Prezesem został Paweł Surówka, dotychczasowy szef spółki życiowej PZU, bliski współpracownik odwołanego 22 marca Michała Krupińskiego.

Od kilku miesięcy trwały spory o władzę w spółce. Mateusz Morawiecki na początku lutego wprowadził do rady nadzorczej ludzi ze swojego otoczenia, a w marcu rada odwołała Krupińskiego.

Od tygodnia mówiło się, że Paweł Surówka – podobnie jak Krupiński kojarzony z ministrem sprawiedliwości – ma stracić stanowisko prezesa PZU Życie. Tymczasem nocą ze środy na czwartek w radzie nadzorczej ubezpieczeniowego giganta nastąpiły zmiany. Odwołano Pawła Kaczmarka i Jerzego Paluchniaka, a rezygnację złożył Łukasz Świerżewski. W ich miejsce powołano Roberta Śnitkę, Katarzynę Lewandowską i Anetę Fałek. Lewandowska i Fałek są zatrudnione w Kancelarii Premiera, wcześniej pracowały w Ministerstwie Skarbu Państwa.

Powołanie Surówki uchodzi za kompromisowe rozwiązanie. Zwaśnione strony osiągnęły porozumienie, za którym ma stać premier Beata Szydło. Mateusz Morawiecki zachował we władzach swoich ludzi.

Paweł Surówka jest uznanym ekspertem w branży. W styczniu ubiegłego roku trafił do zarządu PZU, wcześniej był dyrektorem niemieckiej filii banku PKO BP. W latach 2007–2013 był doradcą finansowym w Bank of America Merrill Lynch, a w latach 2013–2015 pełnił funkcję członka zarządu spółki Boryszew.

Walne zgromadzenie PZU, które po wybraniu trzech członków rady nadzorczej w nocy zarządziło przerwę w obradach do czwartku do godz. 14, po przerwie obradowało zaledwie kilkanaście minut i zakończyło się bez żadnych ustaleń. Z naszych informacji wynika, że w zamierzeniu był wybór nowego przewodniczącego rady nadzorczej, którym miał zostać... Michał Krupiński, ale na razie taka decyzja nie zapadła. Według nieoficjalnych informacji Krupiński pozostaje na zwolnieniu lekarskim.

Jest o co walczyć

Grupa PZU jest jedną z największych instytucji finansowych nie tylko w Polsce, ale w całej Europie Środkowo-Wschodniej. Zapewnia kompleksową ochronę ubezpieczeniową we wszystkich najważniejszych dziedzinach życia prywatnego, publicznego i gospodarczego, oferując najszerszą gamę produktów na polskim rynku ubezpieczeniowym. Grupa prowadzi także działalność w zakresie zarządzania otwartym funduszem emerytalnym, funduszami inwestycyjnymi i programami oszczędnościowymi.

Aktywa grupy przekraczają 125 mld zł, a samej spółki PZU SA 37 mld zł. PZU ma także mocną pozycję na rynku bankowym: ma 29,2 proc. akcji Alior Banku, a w tym tygodniu otrzymał zgodę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów na zakup 20 proc. akcji Pekao, drugiego co do wielkości banku w Polsce.

Rynek przyzwyczaił się do zmian

Zmiana na stanowisku prezesa PZU nie oznacza na razie rewolucji w spółce.

Paweł Surówka zapowiada, że będzie realizował strategię spółki. Podkreśla, że podtrzymuje politykę dywidendową, która wraz ze strategią została przyjęta przez zarząd spółki pod kierownictwem Michała Krupińskiego. Strategia zakłada rozwój biznesu ubezpieczeniowego i bankowego, a także nacisk na wprowadzanie innowacyjnych narzędzi obsługi klienta i zarządzania. Realizowane będą także inicjatywy wzrostowe w obszarze zdrowia oraz inwestycji.

– Naszym celem jest w pełni wykorzystać ogromny potencjał Grupy PZU, począwszy od usług ubezpieczeniowych i zdrowotnych, poprzez produkty inwestycyjne, aż po ofertę bankową. Jest to unikatowe spektrum możliwości – deklaruje nowy prezes.

Inwestorzy spokojnie zareagowali na wybór nowego prezesa. W czwartek akcje PZU zdrożały na giełdzie o 0,48 proc., do 37,33 zł.

– Prezesem została osoba, która uczestniczyła w przygotowaniu strategii, którą rynkowi prezentował poprzedni prezes. Więc założyłbym, że zmian w strategii PZU będzie raczej mniej niż więcej – uważa Kamil Stolarski, analityk Haitong Banku.

Najważniejsze decyzje nowych władz PZU dopiero zapadną. – Inwestorzy oczekują, zwłaszcza od dużych spółek, przejrzystości i przewidywalności, także w polityce personalnej. Jest to szczególnie ważne w przypadku PZU, który jako dominujący akcjonariusz wpływa także na skład zarządów Alior Banku i Banku Pekao, a na razie tego brakuje – podkreśla Andrzej Powierża, DM Citi Handlowy.

– W tej sytuacji od przyszłych celów ważniejsze są dzisiejsze czyny. Myślę, że akcjonariusze czekają na pierwsze pod kierownictwem nowego prezesa decyzje zarządu PZU dotyczące dywidendy za 2016 r., zmian w zarządzie Pekao po przejęciu tego banku i polityki cenowej PZU, w tym w zakresie ubezpieczeń OC – dodaje Powierża.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA