fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Telekomunikacja i IT

Gra polskiego studia zdominuje końcówkę roku

Premierę „Cyberpunka” przekładano już trzy razy. Aktualny termin to 10 grudnia
materiały prasowe
Zniesiono już embargo na przedpremierowe recenzje „Cyberpunka". Gra jest wyjątkowa, wciągającani bardzo rozbudowana, ale nadal zdarzają się w niej błędy – twierdzą branżowi eksperci.

Końcówka roku, w tym okres okołoświąteczny, zawsze jest gorącym czasem w branży gier. W najbliższych tygodniach jednak wysypu nowych premier nie zobaczymy.

– Trzeba sobie jasno powiedzieć, że „Cyberpunk" przykrywa wszystko. Największe marki, takie jak „Call of Duty" czy „Assassin's Creed", już zadebiutowały – mówi Jacek Głowacki, menedżer z Draw Distance.

Z powodu zbieżności terminów z „Cyberpunkiem" (przekładano go trzy razy, ostatnio z 19 listopada na 10 grudnia) premierę swojego horroru „The Medium" przesunęło studio Bloober Team. Zdaniem ekspertów jego gra też zapowiada się ciekawie. Czy nie zaszkodzi jej jednak wypadnięcie poza okres świąteczny?

- „Cyberpunk" jest najbardziej wyczekiwaną premierą na świecie, która przyćmiłaby każdą inną. Wraz z Microsoftem uznaliśmy, że najlepszą decyzją będzie przełożenie naszej premiery na 28.01.2021 – to okres, kiedy gracze wracają do gamingowych zakupów po świętach, a zarazem dalej mieści się w kluczowym okresie dla konsoli, czyli pierwszych sześciu miesiącach po debiucie – podkreśla Piotr Babieno, prezes Bloober Teamu.

Tymczasem CD Projekt odlicza już dni do premiery i deklaruje, że tym razem dotrzyma terminu. – Wraz ze zbliżaniem się do premiery kampania marketingowa będzie przybierać na sile. Najintensywniejsza jej faza rozpocznie się z początkiem grudnia – zapowiada Karolina Gnaś, dyrektor ds. relacji inwestorskich CD Projektu. Nadzieje na hit wywindowały wycenę giełdową CD Projektu do aktualnych ponad 35 mld zł. Zanim na GPW nie zadebiutowało Allegro, to właśnie CD Projekt był największą krajową firmą na parkiecie.

– Premiera „Cyberpunka" odbije się szerokim echem, i to nie tylko w branży gier wideo, ale ogólnie w popkulturze – ocenia Mateusz Wcześniak, prezes studia Movie Games.

W czwartek wieczorem zniesiono embargo na przedpremierowe recenzje. Dominują w nich nastroje pozytywne, ale z zastrzeżeniem, że nadal w grze zdarzają się błędy. Autorami recenzji są dziennikarze kilku największych branżowych portali, którzy grali w „Cyberpunka".

„Nawet po dwóch pełnych dniach czuję, że ledwie zacząłem widzieć, co tu jest, a im głębiej wchodziłem, tym bardziej było ekscytująco. Po 16 godzinach spędzonych z »Cyberpunkiem« wyszedłem głodny, z apetytem na więcej" – tak brzmi fragment opinii Toma Marksa, reprezentującego portal branżowy IGN.

Polskie studio nie ukrywa, że czuje ogromną presję. Na „Cyberpunka" czeka m.in. miliarder Elon Musk, który na Twitterze często pisze o grach. Po tym jak polskie studio przełożyło premierę po raz trzeci, Musk potwierdził, że nadal oczekuje na „Cyberpuna" i wyraził nadzieję, że gra „ze strachu przed anulowaniem" nie zmieni się w nudną produkcję.

Twórcy cyfrowej rozrywki są beneficjentami trwającej pandemii. Popyt na gry rośnie, a ich dystrybucja coraz mocniej bazuje na kanale cyfrowym, uniezależniając się tym samym od zawirowań związanych z fizyczną sprzedażą.

Rynek gier dzieli się na pięć głównych segmentów: smartfony, konsole, PC, tablety i gry przeglądarkowe. Według portalu Newzoo w 2020 r. największe przychody przyniesie sprzedaż tytułów na smartfony. Może wynieść 63,6 mld dol., co oznacza niemal 16-proc. wzrost.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA