Telekomunikacja i IT

Inwestycje w IT będą rosły, ale boomu nie ma

Fotolia
Popyt na oprogramowanie i usługi informatyczne jest coraz większy. W 2018 r., po kilku latach zastoju, wzrosnąć powinna też sprzedaż sprzętu.

Po trudnym 2017 r. przychody branży IT w tym roku powinny wzrosnąć. – Firmy zarabiają więcej, więc inwestują w rozwiązania IT, które często zwiększają ich przewagi konkurencyjne. Podobnie w administracji publicznej: po latach zastoju wracamy powoli do wyższych poziomów – mówi Dominik Niszcz, analityk Raiffeisena. Zwraca jednak uwagę, że kwiecień był wyjątkowo mocny dzięki kontraktowi GSM-R wygranemu przez Nokię. Bez niego wartość podpisanych kontraktów w okresie styczeń–kwiecień byłaby blisko o połowę niższa, choć i tak wyższa w stosunku do poprzedniego roku.

– W dalszym ciągu jest sporo do zrobienia w ramach rozbudowy sieci szerokopasmowych. Także w ochronie zdrowia powinno ruszać coraz więcej zamówień – mówi Marek Jurzec, ekspert DM BDM.

Gartner przewiduje, że globalne wydatki na rozwiązania IT wzrosną w tym roku o 6,2 proc., do około 3,7 bln dolarów. Warto odnotować, że tak dobrych prognoz dla branży nie było od ponad dekady. Również w Polsce prognozowany jest około 6-proc. wzrost rynku.

Czas na ożywienie

– Sytuacja w branży jest złożona, ale naszym zdaniem w 2018 r. można spodziewać się ożywienia w zakresie inwestycji w IT. W sektorze publicznym do wydania są duże pieniądze z perspektywy unijnej. Jeśli ich nie wykorzystamy jako kraj, to przepadną. Można się zatem spodziewać, że przetargi wreszcie ruszą – komentuje Andrzej Przybyło, prezes i akcjonariusz grupy AB, największego krajowego dystrybutora IT. Dodaje, że kolejne spodziewane impulsy rozwoju rynku związane są z m.in. koniecznością wymiany sprzętu komputerowego w ślad za rosnącymi wymaganiami nowych wersji oprogramowania.

Znaczenie mają również premiery nowych, ciekawych produktów oraz silne trendy rynkowe, jak niezwykle dynamiczny rozwój usług chmurowych, e-commerce i obszaru związanego z grami komputerowymi.

W dystrybucji IT już od kilku kwartałów widać bardzo ostrą wojnę cenową. Jak długo potrwa? To zależy od strategii obranych przez zagranicznych graczy, takich jak koncern Also. Ich polityka cenowa powoduje, że można mieć przypuszczenie, iż ich biznes jest nierentowny.

Koszty coraz wyższe

Największe firmy stricte informatyczne jak Asseco Poland czy krakowski Comarch konsekwentnie dywersyfikują źródła swoich przychodów. Zarówno pod względem produktowym, jak i geograficznym. Dzięki temu nie odczuwają tak mocno zastoju w sektorze zamówień publicznych. Nie brakuje jednak firm IT, które borykają się z problemami.

Przykładem może być Sygnity, które popadło w tarapaty m.in. przez projekt e-Podatki. Teraz restrukturyzuje swój biznes i próbuje polubownie zakończyć spór z resortem finansów. Na prostą wychodzi też Qumak, który zdecydował się na fuzję z informatyczną grupą Euvic. Z kolei w segmencie dystrybucji IT z wierzycielami próbuje porozumieć się Action. Tam bezpośrednią przyczyną kłopotów były spory z fiskusem. Spółka jest w sanacji już od sierpnia 2016 r., ale zarząd jest dobrej myśli i liczy na jak najszybsze zawarcie układu z wierzycielami.

Rosnący popyt na usługi i sprzęt IT to jedna strona medalu. Drugą natomiast są coraz wyższe koszty wynagrodzeń.

– Z perspektywy spółek IT wyższe przychody na pewno cieszą, choć z drugiej strony rosną istotnie koszty pozyskania pracowników. Dlatego zwyżki rynku nie zawsze przełożą się na poprawę wyników – podsumowuje analityk Raiffeisena.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL