fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Wystawa w MOCAKu: „II wojna światowa – dramat, symbol, trauma"

MOCAK
Krakowskie Muzeum MOCAK konfrontuje naszą pamięć o dramacie II wojny światowej z artystycznymi manifestami antywojennymi.

Część historyczną wystawy „II wojna światowa – dramat, symbol, trauma" wspierają materiały dokumentalne. MOCAK we współpracy z Uniwersytetem Jagiellońskim przypomina, że w tym roku przypada 80. rocznica Sonderaktion Krakau. 6 listopada 1939 r. ponad 80 profesorów krakowskich aresztowano i wywieziono do obozu koncentracyjnego Sachsenhausen.

Wystawa przywołuje też niemiecką propagandę antysemicką, pokazaną poprzez historyczne afisze podsycające nastroje antyżydowskie oraz dokumentalne świadectwa życia w gettach. Tematy te mają tym mocniejszy wydźwięk, że MOCAK sąsiaduje z byłą fabryką Schindlera, obecnie oddziałem Muzeum Historycznego Miasta Krakowa. Od momentu powstania filmu „Lista Schindlera" Spielberga ciągną tu tłumy turystów ze świata, by zobaczyć miejsce, w którym właścicielowi fabryki w czasie wojny udało się ocalić ponad tysiąc pracujących w niej Żydów.

Rozbudowana opowieść prezentuje prace prawie 40 polskich artystów różnych pokoleń. Dla tych, którzy doświadczyli bezpośrednio wojennej traumy, temat ten był częścią ich biografii. Józef Szajna w instalacji „Reminiscencje" , Jonasz Stern w cyklu „Getto lwowskie", Alina Szapocznikow w „Ekshumowanym" czy Władysław Hasior w ekspresyjnym cyklu grafik „Czerwona wojna" – oni wszyscy mówili o własnych przeżyciach, często długo skrywanych.

Artyści urodzeni po wojnie także często do niej wracają. Pamięć o Holokauście w nich tkwi głęboko i skłania do rozliczeń z przeszłością czy wystąpień antywojennych. Instalacja wideo „Blue Gas Eyes" Mirosława Bałki z 2004 r. jest tak minimalistyczna, że niemal abstrakcyjna. Jednak niebieskie światło dwóch włączonych palników gazowych, przypominające eteryczną poświatę, kojarzy się z komorami gazowymi w obozach.

W symboliczny sposób mówi Krzysztof M. Bednarski, ale jego „Róża niczyja" z drutu kolczastego jest obiektem o literackiej inspiracji. Powstała w 1982 r. pod wpływem poezji Paula Celana. Data pracy może sugerować, że autor myślał o różnych obliczach totalitaryzmu, również tego z okresu stanu wojennego.

Przeszłość i współczesność łączy głośne dzieło Zbigniewa Libery z 1996 r. – „Obóz koncentracyjny. Lego". Pokazano je na zdjęciach i w wersji szkicu. Artysta szokował konstruowaniem z klocków Lego obozu koncentracyjnego z barakami, komorami gazowym i scenami okrucieństwa. To miał być wstrząs, który miał poruszyć i ostrzec przed zobojętnieniem wobec zła.

Elżbieta Janicka w cyklu fotografii „Miejsca nieoczywiste" z 2003/2004 r. kadrowała niebo nad obozami koncentracyjnymi, bo tylko puste niebo nad krematoryjnymi piecami może nas naprawdę poruszyć. Zdjęcia robiła na kliszach firmy Agfa. Użyła ich, aby przypomnieć, że w czasie wojny Agfa należała do koncernu I.G. Farben, odpowiedzialnego za produkcjąęcyklonu B, którym uśmiercano więźniów w komorach gazowych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA