fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Rekordowa stawka za współczesne dzieło

Twitter/Christie’s
Ponad 90 mln mln dolarów zapłacono za obraz Davida Hockneya "Portret artysty" w nowojorskim domu aukcyjnym Christie’s.

Namalowany w 1972 roku obraz jest zapisem czasu, gdy rozpadał się trwający od 1966 r. związek malarza z jego studentem Peterem Schlessingerem, fotografem i modelem.

Hockney od lat mieszka w Los Angeles. Urodził się w angielskim Bradford w 1937 r., ale wyemigrował do Ameryki znudzony brytyjskim konserwatyzmem.

Jego prace cechuje oszczędność techniki, zainteresowanie zagadnieniem światła w obrazie i zaczerpnięty z pop artu oraz fotografii realizm w ukazywaniu zwyczajnych, prozaicznych tematów. Przez wiele lat wzorem Andy’ego Warhola nosił farbowaną na jasny blond fryzurę.

Konserwatywną nutą jest u Hockneya zamiłowanie do portretów, który uważa za ciekawsze od fotografii, ponieważ umożliwiają jego zdaniem rozpoznanie natury człowieka, czemu służy wielogodzinna sesja w atelier. Ostatnio łączył malarstwo z technikami komputerowymi interesując się motywem „figur i postaci w przestrzeni”.

W 1965 r. zadebiutował jako scenograf „Ubu Króla” w Royal Court Theatre. Potem współpracował z operami w Los Angeles, Chicago i Londynie. Rok temu otrzymał San Francisco Opera Medal za projekty do „Turandot”. W tym samym roku Tate Gallery w Londynie uczciło jego osiemdziesiąte urodziny spektakularną wystawą.

Poprzedni rekord za najdroższe sprzedane dzieło żyjącego artysty należał do amerykańskiego artysty Jeffa Koonsa i jego słynnej rzeźby "Balloon Dog (Orange)", która w 2013 roku została sprzedana na aukcji w Christie's za sumę 58,4 mln dol.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA