Rz: Rozmawiamy w Warszawie niemal rok po przejęciu władzy przez PiS. Pojawiły się wtedy obawy wśród przedsiębiorców zachodnich. Czy ich nastawienie się już poprawiło?
Jérôme Chartier: Przed każdymi wyborami dominuje pewna nerwowość. Spore zaniepokojenie – szczególnie we wspólnocie francuskich przemysłowców w Polsce – wywołał swoim stanowiskiem w niektórych sprawach Jarosław Kaczyński. Rok temu, przy okazji Spotkań Warszawskich, rozmawiałem z wieloma polskimi przedsiębiorcami, którzy obawiali się, że Polska przestanie być jednym z wiodących krajów Unii Europejskiej. Dziś widać, że Jarosław Kaczyński zrobił wiele, aby zatrzymać inwestorów, którzy już są w Polsce, i skłonić innych, aby otworzyli tu biznes. Dlatego wracam do Polski jako kraju, który jest gotowy kontynuować rozwój.