fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Spór o Trybunał Konstytucyjny

Przed nami jeszcze większy chaos

Dotychczas wyroki Trybunału Konstytucyjnego kończyły spory prawne i polityczne. Działo się to w myśl art. 190 ust. 1 ustawy zasadniczej, który głosi, że orzeczenia TK są ostateczne. Tym razem będzie jednak inaczej.

Trybunał orzekł, że przepis umożliwiający wybór awansem dwóch jego sędziów przez Platformę jest niezgodny z konstytucją. Stwierdził jednak, że wybór trzech pozostałych nie może budzić wątpliwości. Nie wprost zganił też prezydenta Andrzeja Dudę za to, iż nie przyjął ich ślubowania i dodał, że nieprzyjęcie go nie oznacza braku ważności takiego wyboru.

Tak mocny gest TK wobec prezydenta pokazuje, jak bardzo polityczna jest sprawa. I jak bardzo gorąca. Można się więc obawiać, że to dopiero początek długotrwałego sporu o Trybunał.

Obecny skład TK zależeć więc będzie zarówno od interpretacji prawniczej, jak i sympatii politycznych. Zwolennicy PiS będą utrzymywali, że Trybunał od przyszłego tygodnia składać się będzie z dziesięciu starych sędziów i pięciu wybranych w ostatnią środę. Z kolei przeciwnicy PiS będą przekonywać, że mamy dziesięciu starych, trzech wybranych przez PO – choć niemogących nie ze swej winy złożyć ślubowania przed prezydentem – oraz dwóch nowych, wybranych w środę na miejsce członków TK, których kadencja wygasła w grudniu.

Faktycznie jednak wygląda na to, że dziś – wbrew konstytucji – jest 18 sędziów – dziesięciu starych, trzech wybranych przez PO i pięciu przez PiS. I nie ma instytucji, która zgodnie z prawem mogłaby rozstrzygnąć ten spór. Czy dojdzie więc do awantury sędziów o togi z biało-czerwonym żabotem i biurka?

A to dopiero początek, gdyż w przyszłym tygodniu Trybunał ma wydać wyrok w sprawie przeprowadzonej przez PiS nowelizacji ustawy o TK. Orzeczenie to może doprowadzić do jeszcze większego chaosu.

Niektórzy mówią o zamachu na demokrację. To przesada, choć emocje są zrozumiałe. Polska demokracja przetrwała gorszące spory Lecha Kaczyńskiego z Donaldem Tuskiem o krzesło w Radzie Europejskiej. Przetrwa pewnie i gorszące spory o krzesło w Trybunale Konstytucyjnym. Ale ani nasze państwo, ani nasza demokracja nie będą od tego lepsze.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA