fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Kolejne ofiary dopalaczy?

AdobeStock
Nie żyje dwóch młodych mężczyzn ze Strzelec Opolskich, którzy prawdopodobnie zażyli dopalacze. Trzeci trafił do szpitala – podało radio RMF.

Niebezpieczne środki mieli kupić w jednym z klubów w Katowicach. Mężczyźni, którzy zmarli mieli 20 i 18 lat. Byli mieszkańcami powiatu strzeleckiego.

Trzeci z mężczyzn, który trafił do szpitala, ma 25 lat. Do tragedii doszło wczoraj wieczorem. - Tuż po godz. 21 dyżurny strzeleckiej komendy został poinformowany o zgonie 20-latka. Kolejne zgłoszenie - o śmierci 18-latka - otrzymaliśmy dzisiaj nad ranem - poinformowała RMF Paulina Porada, rzecznik strzeleckiej policji.

W niedzielę rano do szpitala trafił trzeci z mężczyzn. Cała trójka miała zażyć nieznaną jeszcze substancję. U jednego ze zmarłych mężczyzn policjanci znaleźli woreczki z białą zawartością.

Według nieoficjalnych informacji RMF FM - mężczyźni mieli razem kupić dopalacze w klubie w Katowicach. Policja na razie tego nie potwierdza.

Postępowanie w tej sprawie wszczęła prokuratura rejonowa w Strzelcach Opolskich. Przyczynę zgonów mają wyjaśnić sekcje zwłok, które zostaną przeprowadzone w przyszłym tygodniu.

To nie pierwsze ofiary dopalaczy w tym roku. W czerwcu ponad 20 osób zatruło się takimi środkami w zachodniopomorskim.

Z kolei w lutym podczas domowej imprezy w Kwiatkowicach w lubuskim zmarło trzech mężczyzn w wieku 40, 35 i 29. Badania toksykologiczne wykazały, że zażyli oni dopalacz o nazwie "Pink".

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA