fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Brexit niestraszny, ale podróże już tak

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Polacy nie przejęli się wyjściem Wielkiej Brytanii z UE. Aż 42 proc. badanych uważa, że nie będzie to miało wpływu na ich życie.

Brytyjczycy – po kilka razy przekładanym terminie – opuścili UE. Do końca 2020 roku obowiązuje okres przejściowy. Wielka Brytania podlega unijnym zasadom rynkowym i wpłaca składki do budżetu. Nie ma już swoich przedstawicieli w UE i udziału w procesach decyzyjnych. Na Polakach brexit nie zrobił większego wrażenia. 42 proc. badanych przez IBRiS uważa, że nie zmieni to nic w ich życiu.

– Wyjście Wielkiej Brytanii z UE ma większe znaczenie w kontekście wielkiej polityki o globalnym charakterze niżeli dla życia przeciętnych Europejczyków – mówi „Rz" prof. Rafał Chwedoruk z UW.

– Wynik tego sondażu wskazuje, jak niska jest świadomość konsekwencji brexitu dla Polski – stwierdza dr ekonomii Wojciech Paczos z Uniwersytetu Cardiff, adiunkt INE PAN. – A przecież wpłynie on na trzy główne obszary: wymianę handlową, finanse i kształt UE. Wielka Brytania zawrze nowe umowy handlowe poza Wspólnotą. Funt straci na wartości, więc zmniejszą się transfery finansowe, które wielu Polaków otrzymuje od bliskich pracujących na Wyspach Brytyjskich – tłumaczy.

Dodaje, że choć na razie nie jesteśmy w stanie przewidzieć konsekwencji przyszłych umów handlowych, które Wielka Brytania będzie zawierała z dotychczasowymi partnerami, to Polacy stracą. – Na pewno polscy przedsiębiorcy będą wypełniać większą ilości formalności (związanych z m.in. drogą celną) w celu sprzedania swoich produktów na Wyspy – mówi.

Polacy boją się jedynie utrudnień w podróżowaniu na Wyspy Brytyjskie (37 proc.). – Obawa o podróże to relikt z przeszłości. Wciąż pamiętamy świat sprzed ponad trzydziestu lat, w którym paszporty powoli wychodziły z użytku. I jeśli słyszymy, że znów mają odgrywać istotną rolę, widzimy mityczny szlaban na granicy. Brakuje nam analizy teraźniejszości – komentuje prof. Chwedoruk.

Zaledwie 10,4 proc. Polaków uważa brexit za początek końca Unii. Jeszcze mniej (3,2 proc.) chciałoby, by Polska poszła w ślady Wielkiej Brytanii. – Brexit jest skomplikowany prawnie i politycznie. Nie jest to pierwszy i ostatni problem świata, wobec którego nie potrafimy się odnieść. Jest jednak wiadrem zimnej wody wylanym na nasze rozgrzane głowy pełne nadziei na niczym niezmąconą przyszłość zachodniego świata – konkluduje Chwedoruk.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA