fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Joaquin Phoenix uratował krowę i cielę z rzeźni

YouTube/Farm Sanctuary
Dzień po odebraniu Oscara dla najlepszego aktora, Joaquin Phoenix uratował krowę i cielę przed śmiercią w kalifornijskiej rzeźni.

Za rolę w filmie "Joker" Joaquin Phoenix otrzymał Oscara dla najlepszego aktora pierwszoplanowego. W swoim przemówieniu mówił o ludzkim egoizmie, sztucznym zapładnianiu bydła i wspominał swojego zmarłego brata - aktora.

Zdaniem aktora ludzie oderwali się od świata natury. - Czujemy się upoważnieni do sztucznego zapłodnienia krów, a następnie kradzieży ich dzieci, mimo że krzyki cierpienia są jednoznaczne. Pijemy mleko, wlewamy je do kawy i płatków śniadaniowych, bo boimy się zmian. Boimy się, że będziemy musieli coś poświecić, czegoś się wyrzec. Ale ludzie są pełni wyobraźni i potrafią odnaleźć nowe rozwiązania - mówił.

Dzień po gali rozdania Oscarów Phoenix w towarzystwie swojej matki Heart pojawił się w rzeźni w Pico Rivera w Kalifornii. Na miejscu rozmawia z kierownikiem obiektu. Anthony Di Maria opowiada aktorowi o tym, że nie zabijają matek i ich nowo narodzonych cieląt.

Phoenix zabiera z rzeźni krowę i trzydniowe cielę. Nadaje im imiona "Liberty" i "Indigo".

"Nigdy nie sądziłem, że znajdę w rzeźni przyjaźń. Spotkanie z Anthonym i otwarcie mojego serca na jego powoduje, że zdaje sobie sprawę, że może nas więcej dzielić niż różnić. Bez jego aktu dobroci Liberty i jej dziecko Indigo spotkałby straszny los" - oświadczył aktor.

Zwierzęta trafiły pod opiekę organizacji Farm Sanctuary.

Źródło: The Guardian
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA