W związku z licznymi strzelaninami, do których dochodziło w Stanach Zjednoczonych, chińskie Ministerstwo Kultury ostrzegło swoich obywateli, aby ocenili ryzyko podróży do USA.

Do rady zastosował się jeden ze studentów, który na lotnisku w Michigan pojawił się w kamizelce kuloodpornej. Poinformował o tym funkcjonariuszy ochrony.

Mimo że amerykańska służba celna i graniczna zezwoliła na sprowadzanie "miękkich kamizelek kuloodpornych", urzędnicy podjęli decyzję o anulowaniu wizy studenckiej i odesłaniu go z powrotem do Chin.

Nie wiadomo, czy posiadanie kamizelki było jedynym powodem odmówienia wstępu studentowi, który podobno posiadał pozwolenie na broń w Michigan. 

Incydent ten został skrytykowany przez użytkowników popularnej chińskiej platformy społecznościowej Weibo. "Amerykanie posiadają broń, ale my nie mamy kamizelki kuloodpornej. Jak mamy uniknąć postrzału?" - napisał jeden z internautów.

Dziennik "Daily China" poinformował, że wzrost przemocy z użyciem broni w USA doprowadził do tego, że cześć mieszkających w kraju Chińczyków rozważa zakup własnej broni.