fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Manewry US Army w Polsce

Fotorzepa, Robert Gardziński
Dwadzieścia tysięcy amerykańskich żołnierzy zostanie przerzuconych do Europy, część z nich pojawi się w Polsce.

Od kilku dni amerykańscy żołnierze przygotowują się do transportu sprzętu zgromadzonego w kilku bazach wojskowych. Na statkach popłynie on do Europy. Rozpoczynają się największe od 25 lat europejskie ćwiczenia z udziałem amerykańskich jednostek bazujących na co dzień za oceanem.

W ćwiczeniu Defender 20 weźmie udział około 20 tys. żołnierzy amerykańskich, zabiorą oni z sobą do Europy 13 tys. sztuk sprzętu. Jak podaje amerykańska armia, mają do pokonania 4 tys. km. Manewry potrwają od lutego do maja. Do Europy przerzucone zostaną jednostki pancerne, lotnicze, powietrznodesantowe, medyczne, łączności.

Z amerykańskich źródeł wynika, że wyposażenie zostanie załadowane na statki w kilku portach, a ich wyładunek nastąpi m.in. w belgijskiej Antwerpii, holenderskim Vlissingen, niemieckim Bremerhaven oraz estońskim Paldiski. Z informacji, które podaje Bundeswehra, wynika, że żołnierze i sprzęt przybywający statkami i samolotami skorzystają z 14 lokalizacji portów i lotnisk.

Celem tego ćwiczenia jest, jak podaje strona amerykańska, „ukazanie zdolności szybkiego przemieszczania dużych amerykańskich jednostek wojskowych w celu wsparcia NATO i reakcji na jakąkolwiek sytuację kryzysową".

W ćwiczeniu wesprze ich dodatkowo kilkanaście tysięcy żołnierzy państw, które przyjmą transporty wojskowe m.in. z Holandii, Niemiec, Litwy, Łotwy i Estonii. Duża część ćwiczenia odbędzie się na terenie Polski, a jego kluczowym elementem będzie przerzut wojska drogą kolejową i drogową. To oznacza, że na przełomie kwietnia i maja na drogach pojawią się wojskowe konwoje.

W manewrach planowany jest udział ponad 2 tys. żołnierzy z Polski, m.in. z 12. Brygady Zmechanizowanej, 9. Brygady Kawalerii Pancernej. W tym samym czasie zorganizowane zostaną ćwiczenia Anakonda 20, które „będą przedsięwzięciami skoordynowanymi w wielu obszarach, ale prowadzonymi oddzielnie". „Założeniem ćwiczenia Anakonda 20 jest ocena rzeczywistych zdolności SZ RP do jednoczesnej obrony państwa i wsparcia procesu wzmocnienia potencjału obronnego wschodniej flanki NATO na terenie Polski" – informuje MON.

Z informacji pojawiających się na portalach wojskowych wynika, że w Polsce ćwiczenie może się odbyć w 20 miejscach, m.in. Ustce, Świdwinie, Drawsku Pomorskim, Wędrzynie, Mirosławcu, Powidzu. Trudno jednak zweryfikować te informacje, bo MON nie odpowiedział nam na wiele pytań dotyczących manewrów.

Resort obrony deklaruje jedynie, „że we współpracy z amerykańskimi partnerami zamierza bardzo szczegółowo informować o wszelkich aspektach związanych z ćwiczeniem Defender Europe 20". „Kampanię związaną z całością ćwiczenia oraz jego polskim elementem zainicjujemy 30 stycznia w Warszawie. Przygotowaliśmy broszury informacyjne, uruchomimy także specjalną podstronę na portalu wojsko-polskie.pl".

Od kilku miesięcy nieoficjalnie pojawiają się informacje, że ćwiczenie to może zostać wykorzystane do zwiększenia obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Trudno i tę informację zweryfikować. MON nie odpowiedziało i na takie pytanie.

Z informacji Dowództwa Generalnego wynika, że teraz przebywa w Polsce ok. 3 tys. żołnierzy amerykańskich. W tym roku MON zaplanował 181 ćwiczeń wojskowych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA