fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Służby "badają okoliczności" żartu Rosjan z prezydenta Dudy

Fotorzepa, Jakub Czermiński
"Z dotychczasowych ustaleń wynika, że połączenie rosyjskich rozmówców z Prezydentem RP poprzedził kontakt z pracownikiem Stałego Przedstawicielstwa RP w Narodach Zjednoczonych" - głosi oświadczenie Stanisława Żaryna, rzecznika prasowego ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego.

Dwaj pochodzący z Rosji mężczyźni podali się w rozmowie telefonicznej z prezydentem Andrzejem Dudą za sekretarza generalnego ONZ António Guterresa. Przez ponad 10 minut rozmawiali z polskim prezydentem. Autentyczność zamieszczonego w internecie nagrania potwierdziła Kancelaria Prezydenta.

Pomysłodawcami żartu byli dwaj Rosjanie Władimir Kuzniecow i Alexiej Stoliarow. Wcześniej w podobny sposób w swoich filmach wprowadzali w błąd inne znane osoby, m.in. Berniego Sandersa i księcia Harry'ego, prezydenta Emmanuela Macrona i premiera Borisa Johnsona.

"Służby specjalne badają okoliczności zdarzenia, w wyniku którego podszyto się pod Sekretarza ONZ i nagrano rozmowę telefoniczną z Prezydentem RP" - poinformował rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych w wydanym w tej sprawie oświadczeniu.

Następnie rzecznik pisze, że rozmowę "poprzedził kontakt z pracownikiem Stałego Przedstawicielstwa RP w NZ".

"Jeden z pracowników Przedstawicielstwa pozytywnie zweryfikował prośbę o rozmowę, którą następnie skierowano do Kancelarii Prezydenta; okoliczności działania wskazanego pracownika Przedstawicielstwa są badane przez odpowiednie służby" - czytamy w oświadczeniu.

Wirtualna Polska podała, że politycy PiS wskazują szefa gabinetu prezydenta, Krzysztofa Szczerskiego, jako osobę odpowiedzialną, że do rozmowy doszło.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA