fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Druga tura wyborów prezydenckich - co dla wymiaru sprawiedliwości szykują kandydaci?

Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski
Wybór Andrzeja Dudy oznacza kontynuowanie reform wymiaru sprawiedliwości. Wygrana Rafała Trzaskowskiego oznacza cofnięcie wielu zmian.

Przed nami druga tura wyborów prezydenckich – niedziela 12 lipca. Co dla wymiaru sprawiedliwości szykują kandydaci? Sprawa nie jest oczywista. Oficjalny program Rafała Trzaskowskiego pojawił się publicznie dopiero kilka dni przed pierwszą turą. Andrzej Duda do dziś nie uzupełnił programu konkretnymi zmianami dla wymiaru sprawiedliwości. On jednak zapowiada, że będzie kontynuatorem zmian PiS.

Czytaj także:

Dwie wizje

Co proponuje Trzaskowski?

Zapowiada, że będzie dążył do wypracowania sposobów przywrócenia praworządności w Polsce. Do wybrania KRS w zgodzie z europejskimi i konstytucyjnymi wymogami i likwidacji Izby Dyscyplinarnej SN. Kolejne propozycje to odciążenie sądów poprzez przekazanie części kompetencji urzędom stanu cywilnego i notariuszom oraz przywrócenie roli ławników w wymiarze sprawiedliwości w sądach rejonowych, przy jednoczesnej likwidacji w Sądzie Najwyższym.

Trzaskowski chce też zmiany systemu zarządzania i wynagradzania pracowników sądów. Zapowiada, że złoży projekt ustawy przyznający prezydentowi prawo powołania prokuratora generalnego i rozdzielający funkcję od ministra sprawiedliwości. Wyłanianie kandydatów przedstawionych prezydentowi powinno, jego zdaniem, odbywać się bez udziału polityków, przez niezależny organ samorządu prokuratorskiego, na przykład Radę Prokuratorów, lub we współdziałaniu z KRS, o ile ta będzie już działać w zgodzie z konstytucją. Projekt ustawy ma zakładać także wprowadzenie sześcioletniej i nieodnawialnej kadencji prokuratora generalnego.

Idziemy dalej

Andrzej Duda ma być kontynuatorem tego, co od pięciu lat dzieje się w wymiarze sprawiedliwości (stąd w programie 2020 niewiele znaleźć można o planowanych dalszych reformach). Według prezydenta najważniejsze jest to, żeby wymiar sprawiedliwości był stabilny, a orzeczenia i wyroki wydawane przez sądy były wyrokami pewnymi.

– Część środowiska sędziowskiego zachowuje się karygodnie – uważa Andrzej Duda. W trakcie spotkań z wyborcami mówił także: – Oni mieli czas, żeby przygotować własne reformy. Ale tego nie zrobili, bo najwyraźniej wygodniej jest im ze swoimi przywilejami i immunitetami. Mają swoje możliwości oddziaływania, również za granicą. Mają swoich kolegów, swoich ludzi w trybunałach.

Co zatem czeka sądy?

Profesor Ryszard Piotrowski uważa, że rozdział funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego jest dobrym pomysłem.

– Zmniejsza ryzyko podporządkowania sądów i prokuratury władzy wykonawczej.

– Prokurator nie może sprawować mandatu poselskiego. A dziś tak właśnie jest. Moim zdaniem minister sprawiedliwości powinien wykorzystywać konstytucyjne uprawnienia ministra sprawiedliwości. A nie robi tego. Nie pełni funkcji, jaką może. Przecież członkostwo w KRS obliguje go do stania na straży niezawisłości sędziów i niezależności sądów. A tak dziś nie jest. Wojna o sądy nie rozpoczęła się przecież za czasów władzy PiS. To zjawisko występuje po 1989 r. I tak długo, jak władza wykonawcza będzie starać się podporządkować sobie władzę sądowniczą, wymiar sprawiedliwości będzie miał kłopoty – uważa prof. Piotrowski.

Aleksander Stępkowski, sędzia i rzecznik Sądu Najwyższego, mówi „Rzeczpospolitej", że sędziowie SN będą orzekać zgodnie z prawem obowiązującym w RP niezależnie od wyników wyborów prezydenckich.

Leszek Mazur przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa

Niedzielne (12 lipca) wybory prezydenckie w Polsce będą bardzo ważne dla przyszłości wymiaru sprawiedliwości. Ewentualna zmiana na urzędzie prezydenta z pewnością wstrzyma reformę wymiaru sprawiedliwości prowadzoną od kilku lat przez Prawo i Sprawiedliwość – a nawet ją cofnie. To żadna tajemnica, ponieważ wpisuje się to w oficjalny program opozycji i jej kandydata na prezydenta, który nie ukrywa, jakie po zwycięstwie podejmie działania w obszarze wymiaru sprawiedliwości. Rafał Trzaskowski oficjalnie zapewnia, że zaneguje zmiany wprowadzane przez Prawo i Sprawiedliwość. Wycofa się z wielu reform, a przynajmniej takie złoży postulaty. A to może oznaczać dla sądownictwa powrót do przeszłości.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA