Jak powiedział rzecznik, pisma prezydenta zawierają jedno zdanie: informację o przejściu sędziego w stan spoczynku z dniem 4 lipca 2018 r. na podstawie ustawy o SN.
- Zgodnie z tymi postanowieniami prezydenta, 14 sędziów SN przeszło w stan spoczynku. Takie samo pismo otrzymała I prezes SN prof. Małgorzata Gersdorf, ale w jej przypadku prezentujemy stanowisko, że sytuacja ma charakter wyjątkowy i podtrzymujemy swoje dotychczasowe stanowisko w tej materii - stwierdził Laskowski.
- Różnica polega właśnie na tym, że tylko w odniesieniu do I prezes SN mamy do czynienia z bezpośrednim stosowaniem konstytucji. Stoimy na tym stanowisku, że jest ona wyjątkiem. Jej sytuacja jest zupełnie inna, niż każdego sędziego SN i stąd ta różnica zdań między panią prezes i sędziami SN a Kancelarią Prezydenta - wyjaśnił rzecznik.
Czytaj też w dodatku Plus Minus: Prezes Małgorzata Gersdorf - bohaterka z przypadku
Pytany o przyszłość Małgorzaty Gersdorf Michał Laskowski zapewnił, że nie zmieniła ona stanowiska i uważa, że jej kadencja wyznaczona przez Konstytucję trwa do 2020 r.
- Dzisiejszy dzień był ostatnim dniem jej urzędowania przed urlopem. Od poniedziałku będzie na urlopie. Nie wiem, kiedy urlop się skończy - powiedział rzecznik SN. Dodał, że według jego wiedzy, Małgorzata Gersdorf nie podpisywała po 3 lipca żadnych pism urzędowych.
- Jej czynności to było prowadzenie kolegium SN, wizyty, rozmowy z różnymi sędziami, rozwiązywanie problemów natury organizacyjnej - wyjaśnił sędzia Laskowski.
Rzecznik SN poinformował, że obecnie, razem z I prezes, w SN jest 59 sędziów, lecz orzeka 55.
- Oprócz pani prezes mamy jeszcze trzech sędziów, którzy złożyli oświadczenia różnej treści - z powołaniem się na konstytucję - i te oświadczenia zostały skierowane do KRS. Do czasu ich rozpoznania przez prezydenta, zakończenia całej procedury, pozostają sędziami, lecz nie są im wyznaczane rozprawy i posiedzenia, nie wydają orzeczeń - podkreślił Laskowski.
Rzecznik SN podkreślił, że przejście sędziów w stan spoczynku od 4 lipca nie ma dobrowolnego charakteru dobrowolnego.
- Mam nadzieję, że kiedyś jakiś organ to stwierdzi - stwierdził Michał Laskowski. Nie chciał na razie powiedzieć, czy sędziowie planują jakieś odwołania od decyzji prezydenta i jaką drogę prawną wybiorą.
- Jeśli będą chcieli się spierać, to indywidualnie. W grę wchodzą skargi do Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu - stwierdził rzecznik S.
Czytaj też:
Duda wysłał pisma do 11 sędziów SN, m.in. Gersdorf
1,5 mln zł - kosztowne pożegnanie sędziów SN