fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

List otwarty Kamila Zaradkiewicza do Dziekana Wydziału Prawa UW

Kamil Zaradkiewicz
Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Sędzia Sądu Najwyższego - Kamil Zaradkiewicz - wystosował list otwarty do Dziekana Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

Zgodnie z porządkiem obrad dzisiejszej Rady Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego mają być poddane dyskusji i głosowaniu projekty uchwał „w sprawie powołania Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego" oraz „w sprawie kampanii nienawiści w stosunku do osób LGBT".

List otwarty w tej sprawie wystosował sędzia Sądu Najwyższego, Kamil Zaradkiewicz. - Jako sędzia Sądu Najwyższego mam obowiązek odmowy udziału w jakiejkolwiek aktywności publicznej, która mogłaby budzić wątpliwości co do mojej bezstronności, w szczególności zaś świadczyć o politycznym zaangażowaniu - podkreśla w liście opublikowanym na jednym z portali społecznościowych.

Jego zdaniem "uczelnia publiczna powinna być miejscem badań naukowych i nauczania studentów niezależnie od ich poglądów, a tym samym miejscem politycznie neutralnym i nie powinna być forum politycznej debaty, a tym bardziej ferowania ogólnikowych ocen w sprawach, które stanowią przedmiot bieżącej debaty politycznej i które budzą polityczne emocje".

Jak czytamy dalej, niezależnie od intencji autorów podejmowanie uchwał o ogólnikowej treści, nie stanowiąc przedmiotu analiz naukowych, treści „wyrażających sprzeciw" wobec działań polityków, w tym Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, wykracza poza ramy konstytucyjne autonomii uniwersytetu. - Ponadto takie działania odbieram i oceniam osobiście jako mogące służyć stygmatyzowaniu tych pracowników i studentów, którzy nie podzielają zapatrywań prezentowanych w uchwałach, co jest moim zdaniem niedopuszczalne w ramach działalności publicznej szkoły wyższej - pisze Zaradkiewicz.

Sędzia SN zwraca uwagę, że "proponowana tematyka obrad dzisiejszej Rady Wydziału odnosi się m.in. do okoliczności będących przedmiotem licznych działań aktywistów politycznych dotyczących mnie osobiście, w szczególności nienawistnych i kłamliwych wypowiedzi naruszających w sposób jaskrawy moje dobra osobiste".

- Wobec powyższego nie zamierzam brać udziału w dyskusji ani w głosowaniach w trakcie dzisiejszej Rady Wydziału i niniejsze wyjaśnienia proszę traktować jako uzasadniające moją postawę, a także jako wyraz stanowczego protestu przeciwko takim działaniom - zapowiada Zaradkiewicz.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA