fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Sąd Najwyższy wzywa władzę do dyskusji

PAP, Marcin Obara
Sędziowie Sądu Najwyższego zwołali nadzwyczajne posiedzenie. Chcą pracować z rządzącymi nad reformą.

We wtorek sędziowie Sądu Najwyższego zebrali się na nadzwyczajnym posiedzeniu Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN. Tematem była sytuacja wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Efektem zaś uchwała zdecydowana i ostra w swej treści. Za jej przyjęciem głosowało 71 sędziów SN, jeden wstrzymał się od głosu; przeciwnych głosów nie było. Wszystkich sędziów SN jest 85, większość była zatem obecna na zgromadzeniu.

Sędziowie wzywają władze do dyskusji w sprawie reformy wymiaru sprawiedliwości. Deklarują, że są gotowi wspólnie nad nią pracować.

„Działania władz prowadzą do destrukcji systemu sądownictwa, a przez to osłabiają państwo polskie" – piszą sędziowie. Twierdzą, że zamiast podjęcia dyskusji o potrzebie i kierunku reformy sądownictwa przedstawione propozycje ograniczają się niemal wyłącznie do umożliwienia zmian kadrowych. A te z kolei do podporządkowania sądów politykom.

„Nie możemy stać obojętnie wobec oczywistego łamania zasad i norm konstytucji" – grzmią sędziowie. Zapewniają, że solidaryzują się z uchwałami podejmowanymi przez Krajową Radę Sądownictwa, zgromadzenia ogólne sędziów i stowarzyszenia sędziowskie.

W uchwale pojawia się też wezwanie dla prezydenta, premiera i ministra sprawiedliwości oraz posłów i senatorów do zainicjowania dyskusji w sprawie rzeczywistej i potrzebnej reformy wymiaru sprawiedliwości. Sędziowie są gotowi nad nią pracować.

Podczas nadzwyczajnego posiedzenia sędziowie SN zastanawiali się również, jak zareagować na wypowiedzi podobne do tej, na jaką niedawno pozwolił sobie sędzia Trybunału Konstytucyjnego Leszek Morawski. Chodzi o stwierdzenie: „Sędziowie są skorumpowani, włącznie z członkami Trybunału Konstytucyjnego i sędziami Sądu Najwyższego. Możemy pokazać bezdyskusyjne dowody" – mówił w Oksfordzie.

– Jesteśmy oburzeni tymi słowami – mówi sędzia Michał Laskowski, rzecznik SN. Zapowiedział, że możliwe są pozwy sędziów SN przeciwko Morawskiemu za tę wypowiedź. Niewykluczone, że z tej drogi skorzysta też pierwszy prezes SN.

Na zgromadzeniu przypomniano też, że SN popiera zwołanie Kongresu Prawników Polskich. Sędziowie zapowiedzieli liczny w nim udział (wybiera się ok. dwudziestu).

Wtorkowe spotkanie było zamknięte dla mediów.

– Nie ma żadnego szczególnego powodu. To wewnętrzna narada sędziów. Tak jest zawsze na zgromadzeniach – tłumaczy sędzia Laskowski.

W uchwale poparto stanowisko prezentowane publicznie przez pierwszą prezes SN w sprawach działalności SN, godności sędziów oraz dobra wymiaru sprawiedliwości. ©?

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.lukaszewicz@rp.pl

Co rządzący szykują sędziom

- Mają wygasnąć kadencje wszystkich sędziów funkcyjnych: od pierwszego prezesa przez prezesów, wiceprezesów poszczególnych izb, aż po przewodniczących wydziałów.

- Ma się pojawić nowy tryb powoływania pierwszego prezesa i pozostałych prezesów.

- Ważność mają stracić wszystkie delegacje do SN.

- Zasadą ma być, że sędziowie przechodzą w stan spoczynku w wieku 60 lat – kobiety, i 65 lat – mężczyźni (dziś 70 z możliwością przedłużenia do 72 lat).

- Jeśli sędzia zechce orzekać dalej, ma uzyskać zgodę nowej Krajowej Rady Sądownictwa i ministra sprawiedliwości.

- Pojawi się też nowa izba: dyscyplinarna. Jej zadaniem będzie przywrócenie najwyższych standardów etycznych w środowisku sędziowskim. Wskaże ją zreformowana KRS. Trafiać do niej będą w pierwszej instancji sprawy sędziów i prokuratorów, którzy popełnili przestępstwo umyślne, np. korupcji, jazdy po pijanemu, kradzieży itd.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA