fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Sąd nieubłagany dla byłego prezesa Getback

PAP/Aleksander Koźmiński
Konrad K., główny oskarżony w głośnej aferze gospodarczej, pozostanie w areszcie do 12 września. Złożył zażalenie, jednak przegrał.

Mimo rekordowo długiego, bo niemal trzyletniego tymczasowego aresztu – Konrad K. nie wyjdzie na wolność. Sąd Apelacyjny w Warszawie w czwartek nie uwzględnił zażalenia złożonego przez jego obrońcę. To oznacza, że były prezes windykacyjnej spółki pozostanie za kratami jeszcze cztery miesiące – do 12 września.

Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że posiedzenie trwało krótko.

- Sąd się nie rozwodził nad motywami wychodząc z założenia, że strony znają okoliczności sprawy. Argumenty ma zawrzeć w pisemnym uzasadnieniu, o które zwróciła się prokuratura – słyszymy od naszego rozmówcy znającego przebieg posiedzenia.

Zamiast obrońcy Konrada K. - mec. Marka Małeckiego, w sądzie stawił się w zastępstwie jego aplikant adwokacki. W przeddzień posiedzenia, w rozmowie z „Rzeczpospolitą” mec. Małecki twierdził, że „nie ma usprawiedliwienia dla tak długiego aresztu”, i że w wymiarze w jakim jest stosowany wobec Konrada K., jest on „niehumanitarny”.

Przedłużając wcześniej areszt byłemu prezesowi Getback, sąd wskazał na wysokie prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych mu czynów, oraz obawę ucieczki i utrudniania postępowania poprzez wpływanie na zeznania innych osób. Na niekorzyść K. - jak pisaliśmy – przemawiało to, że już raz wyjechał do Izraela, gdzie prawdopodobnie zamierzał osiąść. Czy dokładnie takie przesłanki wskaże Sąd Apelacyjny, który teraz nie uwzględnił zażalenia obrony, będzie wiadomo kiedy sporządzi pisemne uzasadnienie swojej decyzji.

Mec. Małecki w zażaleniu wskazywał m.in., że po trzech latach od postawienia zarzutów i aresztowania jego klienta, nie istnieje obawa matactwa.

Konrad K. to jedyny spośród podejrzanych w aferze Getback, który przebywa w areszcie. Trafił tam w czerwcu 2018 r., po tym kiedy wysiadł z samolotu po powrocie z Izraela. Od tamtej pory wielokrotnie miał przedłużany areszt, i mimo zażaleń, utrzymywany. O jego ostatnie przedłużenie do 12 września wystąpiła sędzia Iwona Strączyńska z Sądu Okręgowego w Warszawie, której przydzielono tę głośną sprawę.

Śledztwo w sprawie Getback prowadzi Prokuratura Regionalna w Warszawie, dotychczas postawiła zarzuty 61 podejrzanym. Pierwszy akt oskarżenia przeciwko 16 osobom, w tym Konradowi K. oraz byłym prezesom i menedżerom Idea Banku (który sprzedawał ryzykowne obligacje Getback bez zgody KNF) o oszustwa i wyprowadzanie pieniędzy, przez co 9 tys. osób straciło ok. 3 mld zł – trafił do sądu w październiku ubiegłego roku.

Poszkodowani klienci wyczekują procesu. Ostateczną decyzję o tym, czy proces ruszy, czy też akt oskarżenia zostanie odesłany prokuraturze do uzupełnienia - jak chce tego sędzia Strączyńska - Sąd Apelacyjny ma podjąć 24 maja.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA