fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Nie żyje Brunon Kwiecień. Ciało znalezione w więzieniu

Fotorzepa, Piotr Guzik
W zakładzie karnym we Wrocławiu znaleziono ciało Brunona Kwietnia. Mężczyzna odbywał tam karę za próbę zamachu na Sejm.

W 2012 roku chemik Brunon Kwiecień planował zamach na Sejm z wykorzystaniem furgonetki wypełnionej materiałami wybuchowymi.

Mężczyzna wiele materiałów mogących posłużyć do skonstruowania ładunków wybuchowych zamawiał przez Internet.

Na portalu nk.pl inżynier Brunon K. wyznawał, że pirotechniką był zafascynowany od podstawówki. „Dla mnie to zawsze było hobby, a nie sposób na zarabianie pieniędzy. Oczywiście można by było robić bomby i sprzedawać terrorystom czy gangsterom, ale ja aż taki głupi nie jestem. Przynajmniej tak mi się wydaje ;-)" – pisał na nk.pl w 2008 r.

– Był zafascynowany Andersem Breivikiem (latem 2011 r. zabił w dwóch zamachach w Norwegii 77 osób – red.), na forach w Internecie pisał coś, co moglibyśmy poskładać w manifest. Uważał, że może uniknąć błędów, takich jak Breivik oraz ludzie, którzy dokonali zamachu w Oklahoma City (w 1995 r. zginęło 168 osób – red.) – mówi „Rzeczpospolitej" oficer ABW.

Służby twierdziły, że Brunon Kwiecień werbował współpracowników. Jeden miał być kierowcą samochodu wypełnionego materiałami wybuchowymi, który sforsuje szlaban przy Sejmie. Ładunek miałby zostać zdetonowany zdalnie.

Rzeczniczka Służby Więziennej Elżbieta Krakowska poinformowała RMF FM, że strażnicy więzienni dziś przed południem znaleźli ciało mężczyzny. Brunon Kwiecień w zakładzie karnym we Wrocławiu odbywał karę 9 lat pozbawienia wolności.

Źródło: RMF FM/rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA